Część piąta
Keawe miał kolegę na statku, któremu na imię było Lopaka. „Co z tobą jest?” - zapytał Lopaka. „Dlaczego tak uporczywie wpatrujesz się w swój kufer?”. Byli prawdopodobnie sami na statku. Keawe zobowiązał jego do zachowania sekretu i wszystko mu opowiedział. „To jest bardzo dziwna sprawa...” - rzekł Lopaka - „I obawiam się, iż będziesz miał kłopoty w związku z tą butelką. Ale jest jedna, bardzo ważna rzecz, bardzo jasna – gdy jesteś pewien kłopotów, dobrze jest mieć z tego jakiś zysk. Zdecyduj się czego chcesz, wydaj polecenie, a jeżeli już dostaniesz to czego pragniesz, ja kupię butelkę osobiście, bo mam marzenie, aby kupić szkuner i handlować na wyspach.”. „Moim marzeniem” - powiedział Keawe - „Jest posiadanie pięknego domu i ogrodu na wybrzeżu Kony, gdzie się urodziłem. Domu z słońcem świecącym aż pod drzwi, kwiatami w ogrodzie, oszklonymi oknami, obrazami na ścianach, świetnymi dywanami na podłodze, właśnie tak, jak to miało miejsce w domu, w którym dzisiaj byłem, tylko aby był piętro wyższy i z balkonami dokoła, jak w królewskim pałacu. Chciałbym tam mieszkać będąc wolnym od trosk, cieszyć się przyjaciółmi i krewnymi.”. „Wobec tego cóż” - powiedział Lopaka - „Pozwólmy sobie zabrać butelczynę z powrotem na Hawaje, a jeżeli to wszystko się spełni, kupię butelkę, jak powiedziałem i poproszę o szkuner.”.
Zgodzili się na to i niedługo statek powrócił do Honolulu przewożąc Keawe, Lopakę i butelkę. Gdy tylko dotarli na brzeg, spotkali przyjaciela, który wyznał Keawe, jak jest mu ogromnie przykro. „Nie wiem dlaczego mi współczujesz?” - przyznał Keawe. „Czy to możliwe, żebyś nie słyszał?” - zapytał przyjaciel - „Twój wuj umarł, a kuzyn utonął w morzu...”. Keawe`go napełnił smutek i poczynając łkać zapomniał wszystko o butelce. Ale Lopaka pomyślał coś sobie i po chwili rzekł do Keawe: „Myślę i... Mam pytanie – Czy aby twój wuj nie miał posiadłości na Hawajach, w dzielnicy Kau?”. „Nie!” - odparł Keawe - „Nie w Kau.”. Owa posiadłość znajduje się na zboczu góry – trochę dalej na południe od Hookeny.”. „Czy ta posiadłość będzie teraz twoja?” - zapytał Lopaka. „Jeśli tak jest” - płakał Keawe - „To jest to bardzo podły sposób służenia mi, poprzez śmierć moich krewnych. I tak może być w rzeczy samej dlatego, iż widziałem to miejsce oczyma mojej duszy.”. „Dom nie pozostało wykończony...” - powiedział Lopaka. „Nie i prawdopodobnie nie będzie...” - odparł Keawe; dlatego, iż chociaż mój wuj miał jakąś uprawę kawy i bananów to jednak nie wystarczy. ale będę miał wystarczająco dużo aby żyć komfortowo i nic poza tym. Resztę posiadłości zajmuje lawa.






![Sprawdź, gdzie w tym tygodniu zabraknie prądu [04.05-08.05]](https://trzebnicainfo.pl/wp-content/uploads/sites/15/2023/02/obraz_2023-02-13_091004150.png)
