Chcą ograniczyć liczbę gołębi. Pojawiły się wątpliwości. Dyrekcja zabrała głos, teraz reagują władze

1 godzina temu

Chodzi o projekt „Kutno bez nadmiaru gołębi – humanitarny program ograniczenia populacji ptaków miejskich”, który został wybrany do realizacji w ramach Kutnowskiego Budżetu Obywatelskiego.

Specjalna karma ma ograniczyć rozmnażanie gołębi

Pomysł zakłada montaż automatycznych karmników w miejscach, gdzie występują największe skupiska gołębi. Ptaki miałyby otrzymywać w nich ziarno kukurydzy ze specjalnym preparatem ograniczającym ich zdolność rozrodczą.

Autorzy projektu przekonują, iż metoda jest humanitarna i nie polega na eliminowaniu ptaków. Jej celem ma być stopniowe ograniczenie populacji, a jednocześnie poprawa warunków bytowych zwierząt.

Pomysłodawcy zwracają uwagę przede wszystkim na zabrudzenia powodowane przez gołębie. Odchody pojawiają się na elewacjach budynków, chodnikach, pomnikach, ławkach, placach zabaw czy prywatnych samochodach.

- Ptaki powodują zabrudzenia budynków, chodników, pomników oraz infrastruktury miejskiej (np. ławki w parku, place zabaw dla dzieci) i własności prywatnej (np. karoserii samochodów). Odchody gołębi nie tylko przyczyniają się do niszczenia elewacji i zwiększają koszty utrzymania przestrzeni publicznej, ale przede wszystkim są toksyczne - podkreślano w projekcie.

Całe przedsięwzięcie oszacowano na 85 tys. zł. Pieniądze mają zostać przeznaczone na zakup i montaż karmników, specjalistyczną karmę, obsługę oraz monitoring programu przez 12 miesięcy. Zaplanowano również ocenę skuteczności pierwszego etapu i kampanię edukacyjną dla mieszkańców.

Lokalny ekspert zgłosił zastrzeżenia. Chodzi o inne gatunki ptaków

Projekt od początku budził wątpliwości Artura Paula ze stowarzyszenia „Pomagam Bocianom”. Ekspert zwracał uwagę, iż specjalna karma może być zjadana nie tylko przez gołębie. W konsekwencji preparat mógłby oddziaływać również na inne gatunki ptaków.

W związku z tym zwrócił się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi. Odpowiedź, którą otrzymał, rzuca nowe światło na planowane rozwiązanie.

Jak wynika z pisma z 8 października 2026 roku, gołąb miejski (Columba livia f. urbana) jest objęty ochroną częściową. Oznacza to, iż obowiązują wobec niego między innymi zakazy umyślnego zabijania, okaleczania oraz niszczenia jaj i form rozwojowych.

RDOŚ zwraca uwagę, iż stosowanie preparatu ograniczającego rozród może wiązać się z problemami prawnymi.

– Metoda oparta na podawaniu ptakom specjalnego środka antykoncepcyjnego w ziarnie kukurydzy, które będzie dystrybuowane w karmnikach, w zależności od rodzaju użytego środka może powodować naruszenie ww. zakazów. Ponadto metoda może nie zapewniać pełnej selektywności i choćby przy zastosowaniu pokarmu o dużym ziarnie, wciąż nie gwarantować, iż nie będzie przyswajana przez inne gatunki ptaków objęte ochroną, np. kawki lub gawrony – wskazuje Ewelina Siudak, p.o. Z-cy Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Łodzi – Regionalnego Konserwatora Przyrody.

Dyrekcja przypomina również, iż ewentualne zezwolenie na odstępstwa od zakazów dotyczących gatunków chronionych może wydać regionalny dyrektor ochrony środowiska. Konieczne jest jednak spełnienie określonych warunków, w tym wykazanie braku rozwiązań alternatywnych.

Co istotne, według RDOŚ miasto nie występowało dotychczas o odpowiednie zezwolenia ani o stanowisko dotyczące stosowania preparatu.

– Miasto Kutno, ani żaden inny podmiot działający w związku z realizacją ww. projektu nie wystąpił do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Łodzi o wydanie zezwolenia na czynności podlegające zakazom obowiązującym w stosunku do gatunków objętych ochroną, jak również wyrażenia opinii lub stanowiska dotyczącego stosowania środka ograniczającego rozród gołębi miejskich – Ewelina Siudak.

Urząd Miasta w Kutnie odpowiada. „Nie są prowadzone żadne działania wykonawcze”

Niedawno do sprawy odniósł się Urząd Miasta w Kutnie. W odpowiedzi na wniosek Artura Paula o udostępnienie informacji publicznej wiceprezydent Jacek Boczkaja wyjaśnił, na jakim etapie znajduje się przedsięwzięcie.

Jak podkreślił, projekt przeszedł wstępną weryfikację formalno-merytoryczną i został dopuszczony do głosowania mieszkańców jako propozycja rozwiązania problemu uciążliwości związanych z obecnością gołębi.

Miasto zaznacza jednak, iż na etapie zgłaszania i oceny projektu nie przeprowadzano jeszcze pełnej ekspertyzy ornitologicznej.

- Na tym etapie nie przeprowadzano pełnej ekspertyzy ornitologicznej - szczegółowe analizy są standardowo elementem etapu realizacyjnego. w tej chwili nie są prowadzone żadne działania wykonawcze w postaci podawania preparatów. Najprawdopodobniej ktoś wprowadził Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w błąd oświadczając, iż realizujemy projekt. Ten etap znajduje się jeszcze przed nami - podkreśla wiceprezydent Kutna.

Jacek Boczkaja zapewnia, iż miastu zależy na znalezieniu rozwiązania bezpiecznego i zgodnego z prawem. Przed rozpoczęciem realizacji mają zostać przeprowadzone uzgodnienia z odpowiednimi instytucjami, w tym Generalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska oraz Powiatowym Lekarzem Weterynarii.

Wiceprezydent wskazuje, iż działania te mają zostać przeprowadzone w kolejnym roku budżetowym, czyli w okresie realizacji projektu.

Czy Kutno zrezygnuje z preparatu na gołębie? Miasto stawia sprawę jasno

Władze Kutna nie wykluczają, iż ostatecznie nie uda się zrealizować całego przedsięwzięcia w zaplanowanej formie. najważniejsze będą wymagane zgody i pozwolenia dotyczące zastosowania preparatu zawierającego nikarbazynę, który ma czasowo blokować możliwość rozmnażania się ptaków.

- W przypadku uzyskania braku zgód i pozwoleń na przeprowadzenie sterylizacji preparatem zawierającym nikarbazynę (wpływającą wyłącznie na czasowe blokowanie rozmnażania), oczywiście Miasto Kutno nie zrealizuje projektu w całości - zaznacza J. Boczkaja.

W takim przypadku miasto zamierza zrealizować jedynie edukacyjną i promocyjną część projektu. Chodzi między innymi o informowanie mieszkańców o zasadach dokarmiania gołębi oraz wpływie niewłaściwej diety na zdrowie tych ptaków.

Oznacza to, iż mimo wyboru projektu przez mieszkańców i zaplanowania na niego 85 tys. zł, jego najważniejszy element – ograniczenie rozmnażania gołębi dzięki specjalnej karmy – wciąż stoi pod znakiem zapytania.

Idź do oryginalnego materiału