Sytuacja w Chełmskim Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt przy ul. Włodawskiej wróciła po spotkaniu w Urzędzie Miasta Chełm. Z inicjatywy radnego Łukasza Krzywickiego (Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej) przy jednym stole zasiedli przedstawiciele miasta, wolontariusze, byli pracownicy schroniska oraz osoby od lat zaangażowane w pomoc zwierzę
tom.Rozmowa była konsekwencją sygnałów dotyczących funkcjonowania placówki oraz kontroli Powiatowego Inspektoratu Weterynarii. Jak wskazał radny w interpelacji, kontrola wykazała 16 poważnych nieprawidłowości, m.in. w zakresie szczepień, zwalczania pasożytów, kwarantanny, izolacji chorych zwierząt, dokumentacji i organizacji spaceró
w.Po spotkaniu radny skierował do prezydenta miasta interpelację, w której zawarł 11 postulatów
naprawczych.Czego domagał się radny?W interpelacji Łukasz Krzywicki wnioskował m.in. o realną całodobową opiekę nad zwierzętami, częstsze wizyty lekarza weterynarii, zatrudnienie osoby z wykształceniem weterynaryjnym, większy dostęp wolontariuszy do boksów i kojców, jasne zasady współpracy z wolontariuszami oraz poprawę ż
ywienia.Radny postulował także obowiązkowe kontrole poadopcyjne, szybszą diagnostykę nowo przyjmowanych zwierząt, sprawniejsze wykonywanie kastracji i sterylizacji, zakup dodatkowych urządzeń chłodniczych, wprowadzenie systemu domów tymczasowych oraz przygotowanie pomieszczenia dla kotów wymagających leczenia lub dłuższej
opieki.Na co miasto się zgadza?Z odpowiedzi ratusza wynika, iż część postulatów ma zostać zrealizowana lub już funkcjonuje w określonej
formie.Miasto zapowiedziało zakup dodatkowych urządzeń chłodniczych do przechowywania karmy. To jeden z punktów, który pojawiał się zarówno podczas spotkania, jak i w interpelacji. Ratusz poinformował też, iż administrator schroniska został zobowiązany do przygotowania umowy dotyczącej domów tymczasowych. To ważna deklaracja, bo takie rozwiązanie ma szczególne znaczenie dla szczeniąt, zwierząt starszych i
chorych.Zmiana ma nastąpić również w sprawie żywienia. Miasto przyznało, iż Powiatowy Lekarz Weterynarii dopuścił wykorzystanie odpadów gastronomicznych do karmienia psów, ale jednocześnie poinformowało, iż od 11 maja schronisko ma zaprzestać ich podawania - z wyjątkiem okresu zimowego.W odpowiedzi wskazano także, iż kontrole poadopcyjne są prowadzone, choć wyrywkowo. Miasto podało również, iż wolontariusze mogą zgłaszać nieprawidłowości bezpośrednio do Wydziału Ochrony Środowiska Departamentu
Komunalnego.Gdzie nie ma przełomu?Najważniejsze postulaty dotyczące codziennej opieki nad zwierzętami nie zostały przyjęte
wprost.Radny domagał się rzeczywistej całodobowej opieki, co najmniej do godziny 23:00, a docelowo przez całą dobę. Miasto odpowiedziało, iż zgodnie z przepisami opieka jest zapewniana, ale przez co najmniej 8 godzin dziennie sprawuje ją osoba przeszkolona, a poza tym czasem wykorzystywane są rozwiązania techniczne, czyli monitoring. W praktyce oznacza to, iż ratusz nie zadeklarował stałej obecności pracownika w schronisku przez całą dobę.Podobnie wygląda sprawa opieki weterynaryjnej. Radny wnosił o wizyty lekarza co najmniej cztery razy w tygodniu i zatrudnienie osoby z wykształceniem weterynaryjnym. Miasto odpowiedziało, iż schronisko ma umowy z trzema lekarzami weterynarii, a przepisy nie wymagają codziennej obecności lekarza w placó
wce.Nie zmienia się też zasadniczo kwestia dostępu wolontariuszy do zwierząt. Miasto wskazało, iż dostęp do kojców jest określony regulaminem i możliwy wyłącznie w obecności personelu. To odpowiedź daleka od oczekiwań tych, którzy postulowali większą rolę wolontariatu i nadzoru społ
ecznego.Jest też śledztwoWarto przypomnieć, iż trwa postępowanie w sprawie podejrzenia znęcania się nad zwierzętami przebywającymi w miejskim schronisku przy ul. Włodawskiej 23. Sprawę prowadzi Komenda Miejska Policji w Chełmie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Chełmie. Śledczy apelują o zgłaszanie się świadków, którzy mogą mieć informacje istotne dla postę
powania.Czytaj także: