Nasz rodak od kilku dekad mieszka i pracuje w Stanach. W okolicy Wietrznego Miasta zbudował dom, potem zamienił go na apartament.

Od kilku lat jest z drugą żoną. 25 lat temu pierwsza żona przybyła tu z dziećmi, zobaczyła Amerykę i najszybciej jak tylko się dało, wróciła do Polski. Dzieci też. Mieszkają tam w pięknej nadmorskiej okolicy. Dwoje dzieci otrzymywało od taty regularnie, wymierne finansowo wsparcie, plus każde wkład na własne mieszkanie; córka choćby założyła rodzinę. Ich matka obok swojego, nowego domu pielęgnuje zieleń w ogródku, nudząc się na dostatniej, służbowej emeryturze. Rozwiedli się na odległość, po kilku latach od zniesienia wspólności majątkowej, małżeńskiej. On urządził się w Stanach, ona w Polsce. Jemu, w tej Ameryce nic nie spadło z nieba. Nie wygrał na loterii, ale też nie stracił w kasynie. Co dalej, chce zapytać sztucznej inteligencji (AI). Nie pytał o zdrowie, bo jakże pytać o coś czego nie ma. Nie pytał o pieniądze, bo te dawno zarobił i rozdysponował. Nie pytał o miłość, bo w jego wieku… Komu zostawić auta, mieszkanie, jeżeli przyjdzie czas na decyzję. Kolega z pracy doradził, więc wypełnili aplikację, aby dowiedzieć się, czy jego dzieci mogą zrzec się spadkobrania apartamentu, w którym mieszka z drugą żoną. To na wypadek śmierci jako jedynego właściciela lokalu. Po wypełnieniu aplikacji, podaniu niemal wszystkich informacji o sobie, włącznie ze stanem zdrowia w celu sprawdzenia świadomości, czy wie o co mu chodzi, otrzymał kilka informacji. Tylko żadna z nich nie dotyczyła odpowiedzi na jego pytanie. Reasumując, powinien zgłosić się do osoby, która specjalizuje się w prowadzeniu spraw dziedziczenia składników majątkowych położonych w Stanach oraz w Polsce lub w innych miejscach jego inwestycji jako przyszłego spadkodawcy.
Uwagi, porady zależą od wartości tak zwanej masy spadkowej. Najlepiej, gdyby skorzystał z porady specjalisty; tu sztuczna inteligencja ma szereg porad pod warunkiem ujawnienia wartości spadku. W tym momencie uznał, iż nie stać go finansowo na dalsze czynności (opłaty) więc pozostawi to naturalnemu biegowi. Jednak córka chciała dowiedzieć się co postanowił, bo to ona woli mieć jasną sytuację na wypadek śmierci taty. Nie chce kontaktów z tą “Ameryką”. Syn nie rozmawia z tatą. Całość tematów reżyseruje ich matka. Jak to matka, zawsze ma na uwadze dobro dzieci. Bo chociaż każde już po 40-tce, to jednak zawsze będą dziećmi. Gdyby nasz rodak nie skąpił na doradztwo, a finalnie sporządził odpowiedni dokument (dokumenty), aby uporządkować własność mieszkania, aut, łódki oraz zawartości kont bankowych, mógłby zaznać jeszcze trochę spokoju. Mógłby odetchnąć chociaż w wolny weekend nad wodą. Mógłby, gdyby ograniczył ilość godzin pracy – ale kto mu każe? Lekarz, którego nie słucha. Żona, której prośby nie zasługują na uwagę. Jakimś cudem toleruje w domu harce małej znajdy, szczeniaka, który domaga się spacerów. Może szczeniak wygra z przekonaniem naszego rodaka, iż rano jest na spacery za wcześnie a wieczorem za późno. Może wyjdą z domu w ciągu dnia? Nie! To nie jest możliwe. W ciągu dnia jest praca.
I to zawodowa. Gdyby ktoś z czytających miał radę dla naszego rodaka, to proszę pisać na adres: [email protected]
Po wielu rozmowach o doświadczeniach naszej społeczności w Wietrznym Mieście okazuje się, iż podany przypadek naszego rodaka nie należy do odosobnionych!
Barbara M. Zmudka

5 godzin temu






