Czy to naprawdę wina orchidei? — Polina, zabierz tę orchideę, inaczej ją wyrzucę — powiedziała Kasia, niedbale zdejmując przezroczystą doniczkę z kwiatem z parapetu i wręczając ją mnie. — Oj, dzięki, przyjaciółko! Ale czym ta orchidea ci podpadła? — dziwiłam się, bo na parapecie stały jeszcze trzy piękne, zadbane storczyki. — Ten kwiat dostał mój syn na ślub. A przecież wiesz, jak to się skończyło… — westchnęła ciężko Kasia. — Wiem, iż twój Denis rozwiódł się, zanim minął rok małżeństwa. O powód nie pytam. Domyślam się, iż musiała być naprawdę poważna przyczyna. Przecież Denis uwielbiał Tanię — nie chciałam rozdrapywać świeżej rany u przyjaciółki. — Może kiedyś ci opowiem, Pola, co się stało. Teraz jeszcze za ciężko o tym mówić — zamyśliła się Kasia i otarła łzę…

1 tydzień temu
Ela, zabierz tę orchideę, bo jak nie, to ją wyrzucę powiedziała Kasia, machając przezroczystą doniczką i wsuwając mi ją w ręce. Dzięki, kochana! Ale co ci ta orchidea zawiniła? byłam nieco zdziwiona, bo na parapecie Kasia miała jeszcze trzy inne, piękne i zadbane. Tę dostał mój syn na ślub. A sama wiesz, jak to się […]
Idź do oryginalnego materiału