Martwa roślinka w doniczce potrafi trochę zepsuć nastrój, zwłaszcza gdy jeszcze niedawno wyglądała świetnie. Zostaje po niej suchy kikut i podłoże, które sprawia wrażenie zmęczonego i bezużytecznego. W takiej chwili łatwo uznać, iż nie ma sensu się z nim "bawić" i najlepiej wszystko wyrzucić do śmietnika. To jednak błąd, bo taka ziemia wciąż może się przydać. Wystarczy odrobina uwagi, żeby odzyskała formę i dostała swoje drugie życie.
REKLAMA
Zobacz wideo Przesadzajcie, a urośniecie! Oto, jak powinno się przesadzać rośliny doniczkowe!
Co zrobić z ziemią po kwiatach? Kilka ruchów i znów możesz ją wykorzystać
Nie każda ziemia po roślinie nadaje się do ponownego użycia, ale też nie każdą trzeba od razu skreślać. Dużo zależy od tego, co adekwatnie się wydarzyło. jeżeli kwiat po prostu uschnął, bo miał za mało światła albo wypadł z rytmu podlewania, podłoże zwykle jest w porządku. Podobnie, gdy przesadzasz zdrową roślinę i zostaje nadmiar ziemi.
Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy w doniczce pojawiły się choroby lub szkodniki. Pleśń na powierzchni, nieprzyjemny zapach, biały nalot lub drobne muszki to sygnały, których nie warto ignorować. Takie podłoże może przenieść problem dalej i zaszkodzić innym roślinom. Szczególnie ostrożnie trzeba podejść do ziemi po kwiatach z gnijącymi korzeniami. Wówczas lepiej ją wyrzucić do śmietnika albo wrzucić kompostu.
Często mówi się, iż ziemia po martwych roślinach jest wyjałowiona. Coś w tym jest, bo część składników odżywczych faktycznie została "wyciągnięta". Nie znaczy to jednak, iż nic wartościowego w niej nie zostało. przez cały czas ma swoją strukturę i część mikroorganizmów, które można wykorzystać. Dlatego, zamiast traktować ją jak odpad, lepiej zrobić z niej bazę dla nowego podłoża. Czy jest to trudne? Ani trochę!
Na początek ziemię musimy oczyścić. Wystarczy usunąć z niej resztki korzeni i rozbić zbite grudki, żeby znowu była luźna i "oddychała". Dla spokoju można ją też odkazić, np. wstawić na kilkadziesiąt minut do piekarnika nagrzanego do 60-80 stopni.
Gdy wystygnie, pora dodać kompost albo odrobinę nawozu. Wystarczy niewielka ilość, by ją "ożywić". Do tego warto dorzucić coś, co poprawi strukturę - perlit, piasek lub świeżą ziemię. Dzięki temu podłoże znów staje się lekkie, przewiewne i lepiej poradzi sobie z wilgocią. W takiej formie spokojnie nada się do mniej wymagających roślin, jak pelargonie, zioła czy klasyczne rośliny zielone.
Sucha roślinka w doniczceFot. Johannes Erb/ iStock
Jak przygotować rośliny doniczkowe na wiosnę? To warto zrobić z nimi po zimie
Po zimie rośliny często wyglądają na zmęczone. Wolniejszy wzrost, mniej światła i suche powietrze zrobiły swoje. Gdy dni zaczynają się wydłużać, stopniowo wracają do formy i wypuszczają nowe liście. To dobry moment, żeby się im dokładniej przyjrzeć. Sprawdź każdą łodyżkę, zobacz, czy nie ma przebarwień, zaschniętych końcówek albo śladów po szkodnikach. Przy okazji oceń też stan ziemi i samej doniczki.
jeżeli podłoże jest zbite, długo trzyma wodę albo przeciwnie, przesycha w kilka godzin, kwiat może mieć problem z pobieraniem składników odżywczych. W takiej sytuacji przesadzanie ma sens. Doniczka nie musi być dużo większa, wystarczy odrobinę szersza. Tutaj znaczenie ma dobrze dobrana ziemia, bo inne potrzeby ma monstera, a inne sukulent.
Po przesadzeniu warto dać roślinie chwilę spokoju. Podlewaj umiarkowanie, bez zalewania korzeni. Z nawozem lepiej poczekać kilka dni, aż wszystko się ustabilizuje. Dopiero później można wrócić do regularnego dokarmiania, dopasowanego do tempa wzrostu i rodzaju kwiatu.
Nie zapominaj o świetle. Gdy jest go więcej, rośliny naturalnie kierują się w stronę okna. Dobrze co jakiś czas obrócić doniczki, żeby rosły równomiernie. Przy okazji warto zadbać o wilgotność powietrza, szczególnie w mieszkaniach z ogrzewaniem. Wystarczy podstawka z wodą i keramzytem albo lekkie zraszanie, jeżeli dany gatunek to lubi. Obserwacja gwałtownie pokaże, czy kwiat dobrze się odnajduje w nowych warunkach, czy trzeba zmienić podejście do jego pielęgnacji. Co robisz z ziemią po uschniętych kwiatach? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

1 godzina temu






