„Dębina” w Miejskim Ośrodku Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim

3 dni temu

Ile jest rodzajów drzew?

Z perspektywy języka polskiego tylko dwa. Dąb zawsze jest męski, a brzoza żeńska. Nijakich nazw gatunkowych nie ma, a w liczbie mnogiej wszystkie są niemęskoosobowe. Gramatyka porządkuje świat gwałtownie i skutecznie, przypisując ideom imię, dźwięk, płeć i liczbę. Nie jest jednak sprawiedliwa. Polska gramatyka skupia się przede wszystkim na kategorii męskości. Rodzaj męski dzieli się na męskożywotny i męskonieżywotny, a w liczbie mnogiej istnieje choćby forma deprecjatywna, polegająca na odmianie słowa męskiego tak, jakby było żeńskie. „Konserwatywni profesorowie zdecydowali” w formie deprecjatywnej brzmi: „konserwatywne profesory zdecydowały”. Mechanizm ten nie działa w drugą stronę. Rodzaju żeńskiego nie rozdziela się na podkategorie, a w liczbie mnogiej zlewa się ze wszystkim, co nie jest męskoosobowe. Kobiet nie da się też, z gramatycznego punktu widzenia, obrazić poprzez narzucenie im męskości. Być może dlatego, iż przez większość historii byłoby to awansem społecznym.

Dębina wynika z badań nad kulturową i artystyczną rolą języka. Podąża za wnioskami wybitnych językoznawczyń, przyjmując założenie, iż „płeć odnajduje (…) odzwierciedlenie w języku”[ref]M. Nowosad-Bakalarczyk, Płeć a rodzaj gramatyczny we współczesnej polszczyźnie, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2009, s. 19.[/ref], a rodzaj gramatyczny słowa może być powiązany z jego semantyką, inaczej niż tradycyjnie uważano.

Martyna Miller, „Zmaganie” z serii „Brak lasu”, 2018-2026, ceramika, drewno, wiechy śmiałka pogiętego, ok. 20 x 30 x 20 cm, fot. Monika Szalczyńska
Nina Żabierek, „ROUGUE ALLURE 224”, 2024, seria 6 fotografii cyfrowych, wydruk 50 x 70 cm, drewniana rama, fot. Monika Szalczyńska
Widok wystawy „Dębina”, Miejski Ośrodek Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim, fot. Monika Szalczyńska
Widok wystawy „Dębina”, Miejski Ośrodek Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim, fot. Monika Szalczyńska

W przypadku drzew rodzaj gramatyczny nie wynika z ich biologii czy indywidualnej płci. Jest kulturową projekcją nakładaną na rzeczywistość. Dąb tak w kulturze jak i w języku wydaje się potężny, męski, a choćby ojcowski; białogłowa brzoza – kobieca i opiekuńcza, a buk, na którego korze powstają charakterystyczne oczy, mądry. Drzewa męskie częściej kojarzone są z siłą, długowiecznością i wiedzą, a żeńskie – z płodnością i słodkością[ref]Zob. więcej: Kajetan M. Wójcik, Dębina. Symbolika i kulturowe znaczenie drzew w kontekście performatywności płci, Poznań 2026.[/ref].

Widok wystawy „Dębina”, Miejski Ośrodek Sztuki w Gorzowie Wielkopolskim, fot. Monika Szalczyńska
Martyna Miller, „Kobieta 1” z serii „Brak lasu”, 2018-2026, malowany odlew gipsowy, świerk, zrębki, wysuszone kwiaty juki z ogrodu przy domu rodzinnym artystki, którego już nie ma, ok. 200 x 60 x 60 cm, fot. Monika Szalczyńska
Liliana Zeic, „Osiemnaście choinek”, 2017-2019, obiekt (silikon, nić), 230 x 153 cm, fotografia barwna, 6,5 x 9 cm, fot. Monika Szalczyńska

Dębina podważa ten ład. Poszukuje nowych, pozajęzykowych sposobów myślenia o drzewach. Zaproszone osoby artystyczne posiadają własne, pozagramatyczne języki. Skupiają się na zapachu, teksturze i emocjach związanych z obcowaniem z naturą. W ich oczach drzewo jest żywym, inspirującym bytem, od którego uczą się jak znajdować bezpieczną przestrzeń, przetrwać trudności oraz nieustannie się odradzać i wypuszczać nowe pędy. Drzewa okazują się empatycznymi i współczującymi istotami, mogącymi uczyć nie tylko siebie nawzajem, ale także tych, którzy chcą wsłuchać się w ich opowieść.

Kajetan Wójcik

Idź do oryginalnego materiału