Ile jest rodzajów drzew?
Z perspektywy języka polskiego tylko dwa. Dąb zawsze jest męski, a brzoza żeńska. Nijakich nazw gatunkowych nie ma, a w liczbie mnogiej wszystkie są niemęskoosobowe. Gramatyka porządkuje świat gwałtownie i skutecznie, przypisując ideom imię, dźwięk, płeć i liczbę. Nie jest jednak sprawiedliwa. Polska gramatyka skupia się przede wszystkim na kategorii męskości. Rodzaj męski dzieli się na męskożywotny i męskonieżywotny, a w liczbie mnogiej istnieje choćby forma deprecjatywna, polegająca na odmianie słowa męskiego tak, jakby było żeńskie. „Konserwatywni profesorowie zdecydowali” w formie deprecjatywnej brzmi: „konserwatywne profesory zdecydowały”. Mechanizm ten nie działa w drugą stronę. Rodzaju żeńskiego nie rozdziela się na podkategorie, a w liczbie mnogiej zlewa się ze wszystkim, co nie jest męskoosobowe. Kobiet nie da się też, z gramatycznego punktu widzenia, obrazić poprzez narzucenie im męskości. Być może dlatego, iż przez większość historii byłoby to awansem społecznym.
Dębina wynika z badań nad kulturową i artystyczną rolą języka. Podąża za wnioskami wybitnych językoznawczyń, przyjmując założenie, iż „płeć odnajduje (…) odzwierciedlenie w języku”[ref]M. Nowosad-Bakalarczyk, Płeć a rodzaj gramatyczny we współczesnej polszczyźnie, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2009, s. 19.[/ref], a rodzaj gramatyczny słowa może być powiązany z jego semantyką, inaczej niż tradycyjnie uważano.
W przypadku drzew rodzaj gramatyczny nie wynika z ich biologii czy indywidualnej płci. Jest kulturową projekcją nakładaną na rzeczywistość. Dąb tak w kulturze jak i w języku wydaje się potężny, męski, a choćby ojcowski; białogłowa brzoza – kobieca i opiekuńcza, a buk, na którego korze powstają charakterystyczne oczy, mądry. Drzewa męskie częściej kojarzone są z siłą, długowiecznością i wiedzą, a żeńskie – z płodnością i słodkością[ref]Zob. więcej: Kajetan M. Wójcik, Dębina. Symbolika i kulturowe znaczenie drzew w kontekście performatywności płci, Poznań 2026.[/ref].
Dębina podważa ten ład. Poszukuje nowych, pozajęzykowych sposobów myślenia o drzewach. Zaproszone osoby artystyczne posiadają własne, pozagramatyczne języki. Skupiają się na zapachu, teksturze i emocjach związanych z obcowaniem z naturą. W ich oczach drzewo jest żywym, inspirującym bytem, od którego uczą się jak znajdować bezpieczną przestrzeń, przetrwać trudności oraz nieustannie się odradzać i wypuszczać nowe pędy. Drzewa okazują się empatycznymi i współczującymi istotami, mogącymi uczyć nie tylko siebie nawzajem, ale także tych, którzy chcą wsłuchać się w ich opowieść.
Kajetan Wójcik

3 dni temu





