Jeden dzień (a praktycznie jedno popołudnie) spędzone w Dubaju przekonało mnie iż na 100% nie chcę tam jechać na dłużej. To zupełnie "nie moja bajka".
Jeden dzień (a praktycznie jedno popołudnie) spędzone w Dubaju przekonało mnie iż na 100% nie chcę tam jechać na dłużej. To zupełnie "nie moja bajka".