Dzik gonił dziecko

4 godzin temu
Zdjęcie: dziki świeradów


Zamiast w lasach dziki coraz częściej wolą spędzać czas w miastach, gdzie łatwiej im zdobyć pokarm i gdzie nie mają wrogów. Ich obecność sprawia jednak coraz większe problemy.

Problem obecności dzików na terenach zurbanizowanych od kilku lat nasila się w wielu regionach kraju i nie dotyczy już wyłącznie pojedynczych incydentów. W dużych ośrodkach miejskich, takich jak Warszawa, Gdańsk, Poznań, Kraków czy Zielona Góra, interwencje związane z pojawianiem się tych zwierząt liczone są w setkach, a choćby tysiącach rocznie. Dochodzi również do zdarzeń niebezpiecznych, jak to w Legnicy, gdzie odnotowano przypadek ataku na dziecko, a w Gdańsku dzik zaatakował kobietę spacerującą z psem.

Od kilku lat dziki są stałymi bywalcami Świeradowa- Zdroju. W mieście pojawiają się już nie tylko w nocy, ale spotkać je można o każdej porze. Widywane są w parkach, w rejonie sanatoriów oraz na głównych ulicach. Zdarzały się sytuacje, w których całe stada spacerowały deptakiem. Dla turystów stanowi to ciekawostkę, jednak dla mieszkańców i władz miasta jest to realny problem związany z bezpieczeństwem oraz stratami materialnymi.

Przyczyną obecności dzików w miastach jest przede wszystkim łatwy dostęp do pożywienia. Niezabezpieczone pojemniki na odpady, resztki jedzenia pozostawiane w łatwo dostępnej przestrzeni, czy tereny zielone stwarzają dla tych zwierząt dogodne warunki do żerowania. Dodatkowo problem pogłębia zjawisko celowego lub nieświadomego dokarmiania dzików przez ludzi. W efekcie zwierzęta tracą naturalny dystans do człowieka.

Nie bez znaczenia pozostaje również wysoka zdolność adaptacyjna dzików. Są to zwierzęta inteligentne, które gwałtownie uczą się funkcjonowania w środowisku miejskim, omijają przeszkody i skutecznie wykorzystują dostępne źródła pokarmu. W połączeniu z ograniczaniem ich naturalnych siedlisk powoduje to, iż coraz częściej wybierają tereny zurbanizowane jako alternatywę dla lasu. Warto też podkreślić, iż w mieście mają też znacznie mniej naturalnych wrogów niż w swoim pierwotnym środowisku, co sprzyja wzrostowi ich populacji.

Obecność dzików w mieście wiąże się z licznymi konsekwencjami. Zwierzęta niszczą trawniki, boiska, klomby i ogrodzenia, przewracają kosze na śmieci oraz powodują szkody na terenach prywatnych. Istnieje także ryzyko bezpośredniego zagrożenia dla ludzi, szczególnie w sytuacjach, gdy zwierzęta się wystraszą, bądź czują się sprowokowane lub gdy lochy opiekują się młodymi.

Do kolejnej eskapady dzików ulicami Świeradowa- Zdroju doszło w dniu wczorajszym. Zwierzęta od rana spacerowały w centrum nie zwracają uwagi ani na samochody ani na pieszych. Jak relacjonują czytelnicy, doszło też do zdarzenia, gdzie dzik ruszył w pogoń za przerażoną 8-letnią dziewczynką. Na szczęście dziecku nic się nie stało, aczkolwiek bliskie spotkanie ze zwierzęciem na długo pozostanie w jej pamięci.

Ograniczenie skali zjawiska wymaga przede wszystkim działań prewencyjnych. najważniejsze znaczenie ma adekwatne zabezpieczanie odpadów komunalnych oraz eliminowanie łatwego dostępu do pożywienia. W przypadku pojawienia się dzików na terenach zamieszkałych zaleca się zgłaszanie takich sytuacji na numer alarmowy 112.

Równie istotne jest adekwatne zachowanie w przypadku bezpośredniego spotkania ze zwierzęciem. Należy unikać gwałtownych ruchów i hałasu, spokojnie się oddalić i nie podejmować prób zbliżania się do dzika, jego karmienia czy przepędzania. Szczególną ostrożność należy zachować podczas spacerów z psem, ponieważ jego obecność może sprowokować dzika do agresywnej reakcji.

Eksperci wskazują, iż tylko przypadkach stwarzania dużego zagrożenia dzik w mieście może zostać odstrzelony.

Idź do oryginalnego materiału