Od papierowej słomki po cyfrowy szantaż Anatomia korporacyjnego naciągania Jak zielona ściema pożera naszą planetę (i portfele). Żyjemy w epoce, w której każdy zakup ma zbawić planetę. Wystarczy, iż produkt otulono brązowym papierem z ekologicznym fontem, dopisano słowo „ekologiczny” albo wklejono dumną listę ze śladem węglowym mniejszym niż wyrzut sumienia prezesa korporacji (o ile prezesi …








