Już dość długo biję się z myślami, czy te foty publikować, bo to duże wyjście poza strefę komfortu 😉 Raz, iż miejsce i warunki nietypowe, dwa iż przyzwyczajony do rozstawiania statywu i kadrowania bez pośpiechu, tutaj musiałem zmieścić się w tempie jakim narzucił przewodnik. Trzy, iż ostatnia seria









