Grzybiarze mogą go nie rozpoznać. Ten rzadki grzyb pojawił się w Polsce, a za granicą kosztuje fortunę

2 godzin temu

Pojawił się w polskich lasach

Tricholoma matsutake - czyli gąska sosnowa - to grzyb związany przede wszystkim z drzewami iglastymi. Tworzy z nimi mikoryzę, a jego charakterystyczną cechą jest bardzo intensywny aromat, opisywany jako korzenny, żywiczny i sosnowy.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/jesien-pokaze-dwa-oblicza-najpierw-zalamanie-pogody-pozniej-polske-zaleje-fala-ciepla/1MmWqHMiteVlsov3Q95H

Gatunek przez długi czas był w Polsce uznawany za niezwykle rzadki, a jego obecność wiązano przede wszystkim ze starymi doniesieniami. Pierwsze polskie stanowisko odnotowano już w 1921 roku w okolicach Gdańska.

Przez kolejne dziesięciolecia brakowało jednak kolejnych potwierdzonych obserwacji. Sytuacja zmieniła się w ostatnich latach.

W 2021 roku gąskę sosnową ponownie stwierdzono w Polsce. Doniesienia dotyczyły m.in. okolic Gdańska oraz gminy Zawoja w Beskidzie Żywieckim. Kolejne potwierdzone stanowisko odnotowano w 2023 roku w rejonie Tenczyna w powiecie myślenickim.

To właśnie dokumentacja zielnikowa sprawia, iż nie są to wyłącznie internetowe relacje osób twierdzących, iż znalazły niezwykłego grzyba.

Za granicą matsutake może kosztować fortunę

Największą sławą gąska sosnowa cieszy się w Japonii. Matsutake jest tam cenionym składnikiem kuchni, a szczególnie poszukiwane są świeże, rodzime okazy najwyższej jakości.

Ceny potrafią być bardzo wysokie:

  • w Japonii spotyka się ceny rzędu 50–100 tys. jenów za kilogram,
  • najlepsze okazy mogą kosztować znacznie więcej,
  • w przeliczeniu na złotówki wysokiej jakości grzyby mogą osiągać kilka tysięcy złotych za kilogram,
  • w Chinach ceny są zdecydowanie niższe i bardzo mocno zależą od jakości oraz sezonu.

Nie istnieje jednak jedna uniwersalna cena matsutake. Wartość zależy m.in. od pochodzenia, wielkości, świeżości i wyglądu owocników.

Japonia sprowadza większość matsutake z zagranicy

Paradoksalnie Japonia, która słynie z matsutake, nie jest w stanie zaspokoić własnego zapotrzebowania wyłącznie rodzimymi zbiorami.

W 2024 roku krajowa produkcja wyniosła około 45 ton, podczas gdy zdecydowana większość grzybów trafiających na japoński rynek pochodziła z importu. Ważnymi dostawcami są m.in. Chiny, Stany Zjednoczone i Kanada.

W przypadku Chin ceny mogą być wielokrotnie niższe niż za najlepsze japońskie grzyby. W regionach, w których prowadzi się intensywny zbiór, stawki dla zbieraczy zmieniają się w zależności od sezonu i jakości.

Czy znaleziony w Polsce grzyb jest wart kilka tysięcy złotych?

Tutaj trzeba uważać na informacje pojawiające się w internecie. Wysokie ceny matsutake z Japonii nie oznaczają, iż znaleziony w Polsce okaz można po prostu sprzedać za kilka tysięcy złotych za kilogram.

W Polsce Tricholoma matsutake nie funkcjonuje jako zwykły grzyb dopuszczony do obrotu handlowego. Dlatego medialne wyliczenia dotyczące wartości pojedynczego polskiego znaleziska mogą być mylące.

Samo znalezienie takiego grzyba jest natomiast niezwykle interesujące z punktu widzenia mykologii. Przy tak rzadkim gatunku dokładne lokalizacje stanowisk nie powinny być masowo rozpowszechniane, ponieważ mogłoby to prowadzić do presji na niewielkie populacje.

Dlaczego matsutake jest tak wyjątkowy?

Gąska sosnowa ma kilka cech, które sprawiają, iż jest jednym z najbardziej znanych i cenionych grzybów jadalnych Azji:

  • ma charakterystyczny, bardzo intensywny aromat,
  • rośnie w naturalnej symbiozie z drzewami,
  • jest trudna do pozyskania w dużych ilościach,
  • jej cena mocno zależy od jakości i pochodzenia,
  • do dziś nie udało się opracować skutecznej, komercyjnej metody uprawy matsutake na skalę porównywalną z popularnymi grzybami hodowlanymi.

Dlatego każde potwierdzone stanowisko tego gatunku w Polsce jest ciekawym odkryciem. Choć dla polskiego grzybiarza nie oznacza ono automatycznie możliwości zarobienia kilku tysięcy złotych, pokazuje, iż jeden z najbardziej cenionych grzybów świata występuje również w naszych lasach.

https://kutno.net.pl/wydarzenia/tak-skonczyl-sie-protest-w-kutnie-policja-ujawnia-ile-bylo-interwencji/SbPMw8z2CCvJDOAOcElx
Idź do oryginalnego materiału