Jak Hrabia Prezesa pogonił

6 dni temu

W gnieździe warszawskich sokołów, na szczycie Pałacu Kultury i Nauki, miłość splata się ze śmiercią, wierność i pokrewieństwo są pojęciem względnym, a tata-sokół dla dziecka – niekoniecznie swojego – potrafi poświęcić wiele… Sokole historie zachwycają ludzi z całego świata, a najbardziej celebrycką rodzinę możemy oglądać na www.peregrinus.pl/pl/warszawa-pkin

Pierwszą parą tych najrzadziej występujących ptaków w Polsce, bytujących w gnieździe na PKiN był Wars i Sawa. Później pałacowe gniazdo przejął Franek, sokół, który stworzył parę z sokolicą Gigą. Do gniazda zaczął przylatywać samiec o imieniu Dmuchawiec a potem drugi samiec, Prezes, syn Franka i Gigi. Chociaż zadomowił się na Pałacu, to jednak jaja pojawiły się dopiero, kiedy do akcji wkroczył trzeci samiec!

Był to Hrabia, który przegonił Prezesa. Nie było mu łatwo zyskać względy Gigi, ale jak widać udało mu się, bo samica zniosła 4 jaja. Idylla trwała do lutego tego roku i skończyła się wraz ze śmiercią Gigi. Hrabia gwałtownie się pocieszył, a jego nowa partnerka zyskała wysoko notowany przez sokoły adres, czyli czyli gniazdo na 45 piętrze PKiN.

Franek celebryta

Jego pierwsze gniazdo było na bielańskim balkonie, tam samotnie wychował podłożone pisklę, dzielnie go karmił, czasami nietoperzami i zachęcał do lotów, uczył polowania. Od 2016 roku przez 8 lat był rezydentem gniazda na PKiN. Franek znany był z niezwykłej opiekuńczości, uwielbiał wysiadywać jaja i opiekować się pisklakami. Adoptowane sokoły karmił sam, bez pomocy samicy. Zawsze dokarmiał najmłodsze i najsłabsze z piskląt. Był najbardziej kochanym przez internautów sokołem. We wrześniu 2024 Franek zniknął z kamer. Został znaleziony martwy na jednym z dachów pałacu.

Łącznie w latach 2010-2025 wypuszczono w lasach ponad 1000 młodych sokołów.

Sokół wędrowny w miastach

Miasta są miejscem idealnym dla wielu gatunków ptaków, na które sokół wędrowny poluje. Jedynym jego problemem jest znalezienie odpowiedniego miejsca na gniazdo. Najczęściej są to wysokie kominy, ale także wysokie budowle, jak Pałac Kultury i Nauki czy inne wieżowce. Na tych budowlach jednak często brakuje odpowiednich i bezpiecznych miejsc do gniazdowania. Z tego powodu większość miejskich sokołów bytuje w sztucznych gniazdach, np. na kominach Elektrociepłowni w Kawęczynie i na Żeraniu.

Sokoły krążą także w okolicy Katedry Św. Floriana Męczennika – najprawdopodobniej chcą założyć gniazdo.

Sokoły wędrowne każdy może odwiedzić dzięki systemowi kamer w gnieździe, udostępnionemu na stronie www.peregrinus.pl/pl/podglad-gniazd-na-zywo.

Obrączki

Wszystkie młode sokoły wędrowne w Polsce, te wypuszczane przez sokolników ze Stowarzyszenia „Sokół”, jak i dzikie, którymi Stowarzyszenie się opiekuje, dostają dwie obrączki. Jedna z nich to klasyczna obrączka ornitologiczna, która dodatkowo jest w kolorze odpowiadającym miejscu urodzenia lub wypuszczenia sokołów. Druga obrączka zawiera duże litery i cyfry, które można odczytać z większej odległości.

W każdą sobotę można spotkać pod Pałacem Kultury i Nauki grupę pasjonatów. Rozstawiają lunetę i podglądają życie sokołów oraz udzielają o nich informacji.
www.falcofani.pl/


Stowarzyszenie na Rzecz Dzikich Zwierząt

„Sokół” to grupa pasjonatów zajmujących się czynną ochroną zagrożonych gatunków, monitoringiem odbudowującej się populacji sokoła wędrownego, m.in. ich obrączkowaniem. Założyli także kilkadziesiąt sztucznych gniazd dla sokołów.
Stowarzyszenie jest Organizacją Pożytku Publicznego (KRS 0000133612).

BaN
Opracowano na podstawie informacji od Janusza Sielickiego – Sokolnika

Foto: PKiN

gazeta Mieszkaniec

Warszawski Lokalny Portal Informacyjny Mieszkaniec

Idź do oryginalnego materiału