Nie pobiera za swoją pracę pieniędzy, wykorzystuje wolny czas i od lat buduje ocieplane domki dla wolno żyjących kotów. Sławek, przez pomagających zwierzętom nazywany już „Kocim Deweloperem”, ma jednak coraz więcej próśb. Dlatego ruszyła zbiórka na materiały potrzebne do budowy kolejnych schronień.
O zbiórce ponownie przypomniało Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Ostródzie, którego opiekunem jest TOPZ. Zima wprawdzie jeszcze nie nadeszła, ale właśnie teraz jest dobry moment, żeby przygotować kolejne miejsca, w których wolno żyjące koty będą mogły schronić się przed deszczem, wiatrem, a później również mrozem.
Głównym bohaterem całej historii jest Sławek, który od lat pomaga w ten sposób kotom z Ostródy i okolic. Budki wykonuje sam, często wykorzystując materiały kupowane z drugiej ręki. Problem w tym, iż zamówień – choć w tym przypadku chyba bardziej pasuje słowo próśb – zaczyna być coraz więcej.

Jak pisze organizatorka zbiórki, członkini TOPZ Ania Sikorska:
„Sławek – nasz Koci Deweloper – próśb o pomoc w budowie domków ma w ostatnim czasie jeszcze więcej”.
Pomysł jest więc prosty. Zamiast żeby Sławek tracił czas na poszukiwanie tanich materiałów i wykładał pieniądze z własnej kieszeni, osoby chcące pomóc kotom mogą dorzucić się do wspólnej puli. Z zebranych środków kupowane będą materiały, a on będzie mógł skupić się na składaniu kolejnych ocieplanych budek i przekazywaniu ich osobom dokarmiającym koty.
Na ten moment udało się zebrać ponad 3000 zł z zakładanych 5000 zł. Zbiórkę wsparło dotychczas kilkadziesiąt osób, a więc do osiągnięcia celu brakuje już niewiele.
Same budki mają przy tym większe znaczenie niż mogłoby się wydawać. Nie chodzi wyłącznie o suche i cieplejsze miejsce do spania.
„Te budki to nie tylko schronienie”.
TOPZ zwraca uwagę, iż stałe miejsca bytowania kotów ułatwiają również ich wyłapywanie na zabiegi kastracji. A właśnie kastracja jest jednym z podstawowych sposobów ograniczania liczby kolejnych bezdomnych zwierząt.
Ostródzkie schronisko prosi więc zarówno o wpłaty, jak i zwykłe udostępnienie zbiórki. Każda kolejna budka oznacza bowiem miejsce dla kotów, które nie mają swoich właścicieli, a mimo to gdzieś przecież muszą przetrwać kolejną jesień i zimę.
Zbiórka „Kocie domki w naszej okolicy” (KliK)








