Kosze, kwietniki, pudełka, budki z wikliny w modzie

2 godzin temu
Zdjęcie: Kosze, kwietniki, pudełka, budki z wikliny w modzie


Do naszego życia wraca natura, a więc i wyroby z wikliny, która jest bardzo wdzięcznym materiałem do wyrobu przedmiotów codziennego użytku oraz wyroby z drewna. Duże kosze, małe koszyki, skrzynki, pudełka, a także deski do krojenia czy łyżki i inne ekologiczne przybory kuchenne znów zajmują ważne miejsce w naszych domach.

Wiklina to doskonały materiał plecionkarski do wyrobów ogrodowych, takich jak kosze, płotki, altanki, wianki, tunele i inne ogrodowe formy artystyczne. Tradycja wikliniarstwa ma w Polsce wiele wieków. Rzemiosło polegające na ręcznym wyplataniu przedmiotów z młodych pędów wierzby w 2025 roku zostało wpisane na listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO. W Polsce głównym ośrodkiem tej tradycji jest Rudnik nad Sanem.

Jednym z ludowych artystów wyplatającym między innymi kosze jest Wiesław Stachurski, który swoje wyroby prezentuje i oferuje do sprzedaży na lokalnych jarmarkach. Spotkaliśmy go w Tokarni.

– Nie tylko wyplatam kosze, ale oferuję także wyroby z naturalnego drewna, ponieważ plastik powoli odchodzi w zapomnienie. Ludzie są coraz bardziej świadomi cennych wartości naturalnych produktów i je doceniają, a wyroby z wikliny są naszą tradycją – mówi Wiesław Stachurski.

Przygodę z wikliną rozpoczęli przodkowie pana Wiesława. To mój dziadek rozpoczął wyplatanie koszy, potem robił to mój tata, a teraz wyplatam ja. Robię nie tylko kosze, ale i budki lęgowe dla ptaków, karmniki, kwietniki, a choćby miotły z witek brzozowych. Jest na to klient. A jeżeli chodzi o przedmioty z drewna, to deski, ptaszki, wózki – opowiada ludowy artysta, który jak przyznaje, bardzo lubi to zajęcie.

– Trzeba przyznać, iż jest dość czasochłonne, ale daje satysfakcję – cieszy się Wiesław Stachurski.

Idź do oryginalnego materiału