Słuchaj, Ciamajda, oficjalnie ogłaszam sukces. Zaszyłeś się na samym końcu Norwegii, ale mój wilczy węch i fotograficzne oko bezbłędnie doprowadziły mnie do celu. Upiekłam dwie pieczenie na jednym ogniu: zrobiłam to genialne zdjęcie i namierzyłam tę domniemaną chatkę-kryjówkę. Podobno to tutaj ukryw









