
Kwiczoły zajmują już rewiry lęgowe, przynajmniej w parku w Redzie. Część z nich dopiero się rozgląda za dogodnym miejscem, inne (samice) już wysiadują. Gniazdo kwiczoła nie jest zupełnie prostą konstrukcją, bo to głęboka miseczka starannie uwita z traw. Również wzmocniona wypelą z gliny. Do tego spora, adekwatna do wielkości gatunku i licznego potomstwa.
Jednak z taką budowlą samice potrafią poradzić sobie choćby w 5 dni. Kolonia więc gwałtownie będzie się rozrastać z udziałem samców, zawzięcie i solidarnie broniących wspólnoty mieszkaniowej.









