Raj stał się piekłem
Majorka, nazywana Europejskimi Hawajami lub Wyspą Spokoju, należy do archipelagu Balearów i jest częścią Hiszpanii, jej powierzchnia to 3640 km kwadratowych. Podbiła serca turystów cudownymi plażami, fascynującymi jaskiniami i wspaniałą kulturą. Tę wyspę na Morzu Śródziemnym zamieszkuje nieco ponad 900 tys. ludzi. Żyją głównie z turystyki, bo wyspa stała się modna już w latach 50. XX wieku. Masowy napływ turystów umożliwiły loty czarterowe. Majorka jest urlopową destynacją przede wszystkim dla mieszkańców państw północnej Europy, spragnionych słońca, bujnej roślinności i malowniczych, ciepłych plaż. Wyspę odwiedzają więc co roku miliony turystów, w 2024 roku na Majorkę przyleciało około 20 milionów ludzi. W 2025 roku jeszcze więcej. Wyspa stała się popularniejsza niż Rzym, czy Paryż. Oprócz cudów natury, przyciąga także setkami lokali, imprezami na plaży, łatwą dostępnością do alkoholu, a choćby narkotyków. W letnim sezonie przyjezdnych jest tylu, iż ruch na lotnisku w stolicy Palmie, przekracza ten na największym lotnisku Europy, Brytyjskim Heathrow. Wiele osób przybywa do hoteli, ale część wynajmuje mieszkania. Są tacy, którzy chcą tu zamieszkać i nabywają nieruchomości.
To oblężenie Majorki, napływ ludzi z zewnątrz sprawiły, iż tubylcy mają coraz gorzej. Problemy miejscowej ludności pogłębiły nastawione na szybki zysk, projekty deweloperskie. Biznesmeni i politycy dostrzegli w wyspie „maszynkę do robienia pieniędzy”, wyparli rdzennych mieszkańców z wielu obszarów. Obiekty turystyczne są wszędzie, gdzie się da, bo przecież obszar na zabudowę jest ograniczony. Ceny wynajmu albo koszt zakupu mieszkania wystrzeliły w niebo. W wakacje mieszkania są masowo wystawiane na rynek krótkoterminowych wynajmów. Pracującego tu człowieka nie stać na swój kąt, wiele osób zamieszkuje przyczepy campingowe lub zatrzymują się u krewnych. Żyją w urągających warunkach. Kryzys mieszkaniowy się pogłębia, frustracja mieszkańców wyspy rośnie. Obwiniają o to turystów i mają ich dość. Ich ziemia została im odebrana, kultura zanika, młodzi muszą opuszczać rodziny, szukać szansy na życie gdzie indziej, to dla nich jedyna perspektywa na jakiś dom. Majorka jest teraz miejscem dla milionerów.
Wraz z napływem milionów turystów spragnionych zabawy, wyspa zamieniła się w jedną wielką imprezę. Setki pijanych, głośnych ludzi, zakłóca nocami spokój. Zdarzają się bójki, rozboje i inne przestępstwa. Policja patroluje plaże, aby zwalczać niebezpieczne zachowania. Problemem stało się zanieczyszczenie, które niesie masowa turystyka. Palma ma już jeden z najwyższych poziomów zanieczyszczenia powietrza w Europie. To za sprawą statków wycieczkowych. W szczytowym momencie do portu stolicy zawijało choćby osiem ogromnych wycieczkowców dziennie. Przybyszy jest tak wielu, iż ulice, a choćby kiedyś spokojne miejsca, są zadeptane. Każdy zakątek wyspy jest narażony na zanieczyszczenie, erozję, hałas i przeludnienie, tak uważają działacze i zwolennicy partii Mes per Mallorca. Twierdzą, iż wyspa znalazła się „na krawędzi upadku”.
Obcy go home
Chociaż Majorka jest zmożona, to bezmyślna polityka turystyczna doprowadziła do nierównego podziału bogactwa. Wielu pracowników wyspy przez cały czas jest słabo opłacanych, zarobki na Majorce są poniżej średniej hiszpańskiej. Najgorzej mają ci, którzy przynoszą największe dochody, czyli pracownicy branży hotelarskiej! Wyspiarze wzięli więc sprawy w swoje ręce i zaczęli nękać turystów. Pierwszy masowy protest przeciwko nadmiernej turystyce odbył się w 2017 roku, zgromadził około 3000 mieszkańców. Po pandemii problem powrócił z większą mocą. W 2024 roku akcja protestacyjna przybrała na sile, zgromadziła tysiące sfrustrowanych ludzi, szacunkowe dane podają choćby ponad 20 tys. uczestników. Do kolejnej fali manifestacji doszło w 2025 roku. W czerwcu ruszyły wiece, podczas których protestujący atakowali pistoletami na wodę turystów jedzących posiłki na zewnątrz restauracji. Wykrzykiwali hasła, by obcy zabierali się z ich Majorki.
Stosowali też inne taktyki, między innymi dezinformację. Ustawiali na plażach fałszywe tabliczki, w języku angielskim ostrzegali o "niebezpiecznych meduzach", "spadających kamieniach" lub informujące, iż "plaża jest zamknięta" albo oddalona o wiele kilometrów. Mnóstwo ludzi się nabierało. Na ścianach budynków przy ruchliwych ulicach, pojawiały się graffiti z wrogimi hasłami: „Zabić turystę, „Turyści do domu”, albo „Wasz luksus, nasza męka”, "Stop nadmiernej turystyce... to jest nasz dom", „Majorka ma limit”. Tubylcy nękali plażowiczów, zajmując atrakcyjne miejsca nad brzegiem morza i wykrzykując niemiłe hasła: "Turyści pływają w odchodach”, odnosząc się do ogromnej ilości ścieków, które są wypuszczane do morza. Zdaniem aktywistów, sprawcami wyrzutów nieczystości są liczne hotele i właściciele kwater na wynajem. Innym sposobem utrudnienia wypoczynku obcym, były blokady wejść do popularnych atrakcji, albo głośne pikiety w centrach miast.
Pojawił się też niebezpieczny trend, gdy miejscowi „polecali” turystom rzekomo piękne plaże. Niestety, ufni ludzie byli kierowani do niebezpiecznych dzielnic, gdzie byli ofiarami złodziei lub tracili orientację w plątaninie uliczek.
Trzeba z tym zrobić porządek
W tym sezonie mieszkańcy Majorki przez cały czas nie zamierzają witać turystów z otwartymi ramionami. Brytyjskie media już ostrzegają swoich rodaków, by rozważyli, czy w tym roku na pewno chcą spędzić urlop na Majorce. Miejscowi działacze nie kryją, iż szykują się na kolejny sezon uciążliwe protestów. Demonstracje, utrudniające wypoczynek przyjezdnym, odbędą się w najpopularniejszych miejscach wyspy. Organizacja Menys Turisme Mes Vida czyli Mniej Turystyki, Więcej Życia, cały czas planuje jakimi jeszcze innymi sposobami zniechęcić masowych turystów. W komunikacie prasowym grupa ostrzegła władze, iż bez ich zgody nie ma mowy o wzroście ilości obcych na tym terenie. To mieszkańcy mają mieć decydujący głos.
Do akcji wchodzą politycy opozycyjni. Popierają wniosek ponownej oceny sposobu podziału dochodów z podatku od zrównoważonej turystyki. Chcą, by większa część zysków była kierowana na budownictwo publiczne, nie jak dotychczas, na projekty infrastrukturalne. Obecnie, rządząca regionem Partia Ludowa, ostrzega przed odstraszeniem turystów. Podkreśla, iż dochody z turystyki to kręgosłup gospodarki Balearów (Majorka, Minorka, Ibiza). Bez tych pieniędzy gospodarka się zachwieje. Ale problem narasta i musi być rozwiązany.
„Obcokrajowcy posiadają w tej chwili około 90 tys. nieruchomości na wyspach - czyli 16 proc. wszystkich zasobów mieszkaniowych Balearów” – uzmysławia Lluis Apesteguia, poseł Mes per Mallorca, i dodaje, iż "nadzwyczajne środki są konieczne", aby ukrócić niszczącą miejscową społeczność turystykę. "Musimy priorytetowo traktować domy, w których żyją miejscowe rodziny. To nie są nieruchomości dla spekulantów, którzy bawią się domami jak w grze Monopoly" - mówi.
Ubiegłoroczne protesty przyniosły skutek. Jak poinformowała branża, w lipcu i sierpniu, czyli szczycie sezonu, liczba rezerwacji spadła o jedną piątą w skali roku. Wynajem autokarów odnotował taki sam spadek zainteresowania, a restauratorzy zarobili choćby o 40 procent mniej. To była zła wiadomość dla lokalnych przedsiębiorców: “Wygoniliśmy turystów. Nic się tutaj nie dzieje” – komentowali.
Członkowie partii Mes per Mallorca nie rezygnują z walki z „najeźdźcami” Balearów. Przedstawili propozycję przepisów zakazujących zakupu domu, każdemu, kto mieszkał na Majorce, Minorce lub Ibizie mniej niż pięć lat. Pomysł ma wielu zwolenników. Ale z drugiej strony, dla Majorki dochód z turystyki ma najważniejsze znaczenie, stanowi 45 proc. PKB wyspy. Jak podkreśla Związek Hoteli Majorki, aż 36 procent miejsc pracy, czyli co trzecie stanowisko, jest związanych z turystyką. Hotelarze ostrzegają: „Bez turystów nie ma pracy. Wspólnie musimy troszczyć się o turystykę.”
Rząd Hiszpanii wspiera działania mające na celu ograniczenie "overtourismu"(masowej turystyki) i poprawę jakości życia mieszkańców. Celem ma być równowaga między korzyściami ekonomicznymi a jakością życia mieszkańców, czyli model "zrównoważonej turystyki" w miejsce nieograniczonego wzrostu odwiedzających.
Źródła:
https://euroweeklynews.com/2026/02/19/balearic-islands-could-cap-tourist-numbers-at-17-8-million-amid-overtourism-fears/
https://www.instagram.com/p/DU0Ros7jYO6/
https://www.gbnews.com/news/british-expats-banned-buying-homes-spain-mallorca-menorca-ibiza
https://www.gbnews.com/news/world/spain-anti-tourism-protests-malaga-britons-easter-holidays
https://uk.news.yahoo.com/spain-protests-tourists-holiday-latest-140933228.html
https://www.youtube.com/embed/79S4AY9MoZo
https://www.youtube.com/embed/qzsZTYv93Fg
https://www.youtube.com/embed/5N87njmlZkw
https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/majorka-walczy-z-turystofobia-wyspa-zmienia-podejscie-do-turystow/lwgvf1k
https://www.reddit.com/r/mallorca/comments/1ea2jsy/why_is_mallorcas_tourism_problem_so_severe/?tl=pl
https://pl.wikipedia.org/wiki/Majorka
https://podroze.wprost.pl/turystyka/12060910/tak-oszukuja-turystow-na-majorce-prawda-wychodzi-na-jaw-pozniej.html
https://www.dw.com/en/mallorca-sees-record-tourism-despite-protests/a-74002095
https://www.dailymail.co.uk/news/article-15569765/Anti-tourist-mob-gears-summer-Brit-bashing-Mallorca-protesters-warn-begun-plotting-disruption.html
https://www.fly4free.pl/narzekali-na-nadmiar-turystow-wiec-ci-przestali-przyjezdzac-majorka-liczy-straty-po-kiepskim-sezonie/
https://transition-pathways.europa.eu/tourism/policy/palmas-new-policies-aim-sustainable-and-responsible-tourism

7 godzin temu





