W Śląskim Ogrodzie Zoologicznym jest powód do radości. W stadzie flamingów pojawiły się trzy młode czerwonaki różowe – gatunek znany z charakterystycznego, intensywnie różowego upierzenia. Zaskoczenie może jednak budzić wygląd piskląt: zamiast różu są szare, puszyste i wyraźnie „dziecięce”.
To wcale nie oznacza, iż coś jest nie tak. Wręcz przeciwnie – to naturalny etap rozwoju flamingów.
Różowy kolor nie jest wrodzony
Flamingi nie rodzą się różowe. Ich barwa zależy od diety bogatej w naturalne barwniki – karotenoidy. W naturze znajdują się one m.in. w glonach oraz drobnych skorupiakach, które stanowią istotny element pokarmu tych ptaków. To właśnie karotenoidy stopniowo „budują” różowe odcienie piór.
Im bardziej odpowiednia dieta, tym bardziej widoczny róż – od delikatnych pasteli aż po intensywną, koralową barwę u dorosłych osobników.
Najpierw szare, potem „różowieją”
Młode flamingi na początku są szare – dopiero z czasem, wraz z dorastaniem i zmianą upierzenia oraz dietą, zaczynają stopniowo nabierać różowego koloru. Ten proces trwa miesiące, a pełne ubarwienie pojawia się dopiero później.
Na razie w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym królują więc trzy małe, szare pisklęta – ale jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z naturą, z biegiem czasu będzie je można obserwować, jak dosłownie „różowieją”.

2 miesięcy temu





