Miasto wystosowało apel do mieszkańców po kolejnych przypadkach niszczenia zieleni. Chodzi przede wszystkim o wyrywanie i kradzież świeżo posadzonych roślin.

– Każdej wiosny dokładamy starań, by miejskie przestrzenie były piękne i przyjazne. Niestety, część osób traktuje rabaty jak darmowy sklep ogrodniczy – przekazują przedstawiciele służb miejskich.
Problem powraca regularnie wraz z początkiem sezonu. Młode sadzonki, które dopiero co zostały posadzone, znikają z rabat niemal natychmiast. Efekt? Zniszczone kompozycje, dodatkowe koszty dla miasta i konieczność ponownych nasadzeń.
Urzędnicy przypominają, iż zieleń miejska jest dobrem wspólnym – służy wszystkim mieszkańcom i wpływa na estetykę przestrzeni publicznej. Kradzież roślin to nie tylko wykroczenie, ale także działanie na szkodę całej społeczności.
– Apelujemy o zwykłą przyzwoitość. Te kwiaty mają cieszyć oczy wszystkich, a nie trafiać do prywatnych ogródków – podkreślają.
Park Mickiewicza to jedno z najbardziej reprezentacyjnych miejsc w centrum Poznania. Wiosenne kompozycje kwiatowe są jego stałym elementem i jednym z symboli budzącego się do życia miasta. Aby mogły przetrwać cały sezon, potrzebna jest jednak wspólna troska mieszkańców.
Miasto liczy, iż tym razem apel przyniesie efekt, a kolorowe rabaty pozostaną na swoim miejscu – ku euforii wszystkich poznaniaków.

2 godzin temu





