Minęły dwa tygodnie odkąd byłem na swojej działce pod Warszawą, a sąsiedzi postawili u mnie szklarnię i posadzili ogórki oraz pomidory Mam małą działkę poza miastem — nie uprawiam tam warzyw, tylko odpoczywam od miejskiego zgiełku. Ustawiłem grilla, altankę chroniącą przed deszczem i planowałem niedługo postawić ogrodzenie. Pojechałem smażyć kiełbaski, a zastałem szklarnię i grządki z ogórkami oraz pomidorami — postawione przez sąsiadkę, która wcześniej nieustannie pytała, jak można żyć bez własnych upraw. Postanowiłem działać, kupiłem z przyjacielem siatkę i ogrodziłem teren, odcinając jej dostęp do mojej działki i własności. Gdy przyszła się żalić o ogrodzenie, rozebrałem szklarnię i przerzuciłem ją za płot. Od tej pory choćby się nie przywitała.

3 dni temu
Słuchaj, muszę Ci opowiedzieć, co się ostatnio wydarzyło na mojej działce pod Warszawą, bo aż ciężko w to uwierzyć! Od dwóch tygodni tam nie byłam, a tu wyobraź sobie sąsiedzi bez pytania wstawili swoje foliowe tuneliki na MOJEJ ziemi i posadzili ogórki oraz pomidory! Mam taki mały kawałek ziemi za miastem, naprawdę symboliczny. Nie uprawiam […]
Idź do oryginalnego materiału