Nie kupuj ukorzeniacza do sadzonek. Zetnij te gałązki i przygotuj go samodzielnie

1 tydzień temu
Rozmnażanie roślin z sadzonek nie zawsze kończy się sukcesem. Zamiast od razu sięgać po gotowy preparat, można wykorzystać młode gałązki pewnego drzewa i przygotować z nich płyn stosowany podczas ukorzeniania.
Rozmnażanie roślin z sadzonek pozwala uzyskać nowe egzemplarze bez kupowania kolejnych roślin. Trzeba jednak pamiętać, iż odcięty fragment pędu początkowo nie ma własnego systemu korzeniowego. Właśnie ten etap często decyduje o powodzeniu całego przedsięwzięcia. W sklepach ogrodniczych dostępne są preparaty przeznaczone do ukorzeniania, ale podobny środek można przygotować również z młodych gałązek wierzby. Wymaga to trochę pracy i doby oczekiwania, więc najlepiej zrobić go jeszcze przed pobraniem sadzonek.


REKLAMA


Wierzba może przydać się podczas rozmnażania roślin. W jej młodych pędach znajdują się cenne związki
Wierzba od dawna zwraca uwagę osób rozmnażających rośliny z sadzonek. Młode gałązki zawierają związki kojarzone z procesem tworzenia korzeni, w tym auksyny. W materiale roślinnym znajduje się również salicyna. To właśnie z tego powodu pędy wykorzystuje się do przygotowania tak zwanej wody wierzbowej, czyli płynu stosowanego przy sadzonkach.
Nie oznacza to jednak, iż każda sadzonka po takim zabiegu na pewno się przyjmie. Znaczenie ma również gatunek rozmnażanej rośliny, kondycja pobranego pędu oraz warunki, w których później będzie się rozwijał. Preparat z wierzby należy więc traktować jako wsparcie podczas ukorzeniania, a nie gwarancję pojawienia się korzeni.
Naturalny aktywator korzeni wymaga wcześniejszego przygotowania. Potrzebne są młode gałązki wierzby
Do przygotowania większej porcji płynu można wykorzystać około 1 kg młodych gałązek wierzby. Z pędów zeskrobuje się korę nożem, ale jej nie wyrzuca. Rozdrobnione gałązki razem z zebraną korą należy umieścić w naczyniu i zalać wrzątkiem. Na tym praca adekwatnie się kończy, ale preparat nie pozostało gotowy do użycia. Naczynie trzeba odstawić na całą dobę w zacienione miejsce. Po tym czasie zawartość należy dokładnie odcedzić. Otrzymany płyn można wykorzystać podczas przygotowywania sadzonek do dalszego ukorzeniania.


Sadzonki moczy się w przygotowanym płynie przez dobę. Zanurza się tylko ich dolną część
Sposób użycia nie wymaga wykonywania kolejnych mieszanek. Dolne fragmenty przygotowanych sadzonek umieszcza się w wodzie wierzbowej i pozostawia w niej przez około 24 godziny. Chodzi o tę część pędu, z której mają później rozwinąć się korzenie.


Po zakończeniu moczenia sadzonki można przeznaczyć do dalszego ukorzeniania w podłożu odpowiednim dla danego gatunku. Sam płyn nie zastępuje adekwatnych warunków uprawy. Sadzonka przez cały czas wymaga odpowiedniej wilgotności, temperatury i stanowiska. Woda wierzbowa jest jedynie elementem przygotowania pędu przed rozpoczęciem adekwatnego ukorzeniania.
Czytaj także: Róże we wrześniu wymagają kilku zmian. Tak przygotujesz krzewy na chłodne miesiące
Nie każda sadzonka ukorzenia się tak samo. Naturalny preparat nie zastąpi odpowiednich warunków
Przy rozmnażaniu roślin łatwo skupić całą uwagę na ukorzeniaczu, choć jest on tylko jednym z elementów procesu. choćby dobrze przygotowany pęd może mieć problem z wytworzeniem korzeni, o ile później trafi w nieodpowiednie warunki. Warto więc obserwować sadzonkę po umieszczeniu w podłożu i dostosować dalszą pielęgnację do wymagań konkretnej rośliny.
Preparat z wierzby ma przede wszystkim tę zaletę, iż pozwala wykorzystać dostępny w ogrodzie materiał roślinny. jeżeli w pobliżu rośnie wierzba i można pobrać jej młode pędy, gałązki zyskują praktyczne zastosowanie przy przygotowywaniu kolejnych sadzonek.


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału