Nie rób tego w ogrodzie bez sprawdzenia przepisów. Kara może przekroczyć 32 tys. zł

1 tydzień temu
Własna działka nie daje pełnej swobody przy wycinaniu drzew. Czasem wystarczy zbyt gruby pień, by przed użyciem piły trzeba było załatwić formalności. Ich pominięcie może skończyć się dotkliwą karą finansową.
Usunięcie drzewa z ogrodu warto zacząć nie od przygotowania narzędzi, ale od sprawdzenia samej rośliny. Liczy się jej gatunek, wielkość oraz powód planowanej wycinki. Przepisy przewidują kilka wyjątków, jednak w części przypadków konieczne jest zgłoszenie zamiaru usunięcia drzewa albo uzyskanie zezwolenia.


REKLAMA


Zobacz wideo Sadzenie drzew w miastach się opłaca


Wycinka drzewa na działce wymaga uwagi. Te limity obwodu trzeba znać
Pierwszy istotny pomiar wykonuje się na wysokości 5 centymetrów. Wynik trzeba zestawić z limitem dotyczącym danego gatunku. Najwyższy próg obejmuje topole, wierzby, klony jesionolistne i klony srebrzyste. W przypadku tych gatunków graniczny obwód pnia wynosi 80 centymetrów. Dla kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej i platana klonolistnego jest to 65 centymetrów. Pozostałe gatunki mają próg wynoszący 50 centymetrów. jeżeli obwód nie przekracza odpowiedniej wartości, zezwolenie na usunięcie drzewa nie jest wymagane.
Same wymiary nie rozstrzygają jednak każdej sytuacji. Przepisy zawierają również wyjątki, obejmujące między innymi niektóre drzewa owocowe, określone krzewy i rośliny usuwane w szczególnych przypadkach wskazanych w ustawie o ochronie przyrody. Znaczenie ma też to, kto i w jakim celu chce przeprowadzić wycinkę. Osoba fizyczna usuwająca drzewo w celu niezwiązanym z działalnością gospodarczą może przez cały czas być zobowiązana do zgłoszenia takiego zamiaru. Dlatego samo stwierdzenie, iż zezwolenie nie jest potrzebne, nie zawsze wystarcza do rozpoczęcia prac.
Opłata za wycięcie drzewa może być wysoka. Stawka sięga 210 zł za cm
Inne zasady pomiaru obowiązują przy ustalaniu wysokości opłaty za usunięcie drzewa. Pień mierzy się wtedy nie 5, ale 130 centymetrów nad ziemią. Otrzymany obwód jest następnie mnożony przez stawkę adekwatną dla konkretnego gatunku. Przewidziane opłaty mieszczą się w przedziale od 12 do 210 zł za centymetr obwodu. To sprawia, iż dwa drzewa tej samej wielkości mogą oznaczać zupełnie inne koszty.
W najniższej grupie znajdują się kasztanowiec zwyczajny, topola, wierzba, klon jesionolistny i klon srebrzysty. Przy obwodzie do 100 centymetrów stawka wynosi 12 zł, a po przekroczeniu tej wartości 15 zł za centymetr. Brzoza, lipa, olcha, klon zwyczajny i dąb czerwony oznaczają odpowiednio 25 albo 30 zł. Dla gruszy, jabłoni, magnolii, miłorzębu japońskiego i dębu pospolitego przewidziano 55 lub 70 zł. Najdroższa grupa obejmuje cisa, cyprysika, głóg, jałowiec i jodłę koreańską. Tutaj stawki sięgają 170 zł do 100 centymetrów obwodu oraz 210 zł po przekroczeniu tej granicy. Kasztanowiec o obwodzie 90 centymetrów oznacza opłatę 1080 zł, a brzoza tej samej wielkości już 2250 zł.


Kara za wycięcie drzewa bez zezwolenia zaskakuje. Może wynieść 32 tys. zł
Skala różnic staje się szczególnie widoczna przy gatunkach z najwyższej grupy opłat. Dobrym przykładem jest cis. Przy obwodzie 96 centymetrów zastosowanie stawki 170 zł za centymetr daje znaczną kwotę. Opłata za usunięcie takiego cisa wyniosłaby 16 320 zł. Nie należy jej jednak mylić z sankcją za złamanie przepisów. Jest to opłata za usunięcie drzewa, a nie kara za przeprowadzenie wycinki bez wymaganej zgody.
Znacznie poważniejsza sytuacja powstaje wtedy, gdy wymagane zezwolenie było potrzebne, ale drzewo zostało usunięte bez jego uzyskania. Ustawa o ochronie przyrody przewiduje w takich przypadkach administracyjne kary pieniężne. Nakłada je adekwatny organ gminy po przeprowadzeniu postępowania. Za usunięcie bez wymaganego zezwolenia wspomnianego cisa o obwodzie 96 centymetrów kara może osiągnąć 32 640 zł. Przy gatunkach objętych wysokimi stawkami pominięcie formalności może więc mieć wyjątkowo kosztowne konsekwencje.
Jak legalnie wyciąć drzewo na działce? Najpierw sprawdź te formalności
Najbezpieczniejsza kolejność zaczyna się od ustalenia gatunku drzewa. Później należy prawidłowo zmierzyć jego obwód i znaleźć limit odnoszący się do konkretnej rośliny. Kolejnym krokiem jest sprawdzenie, czy planowana wycinka wymaga zgłoszenia, czy też konieczne będzie uzyskanie zezwolenia. Gdy sytuacja nie jest jasna, można zwrócić się do adekwatnego urzędu. Dopiero po ustaleniu i dopełnieniu wymaganych formalności powinno się planować rozpoczęcie wycinki.
Nie warto więc podejmować decyzji wyłącznie na podstawie tego, iż drzewo znajduje się na prywatnym terenie. W praktyce znaczenie mają zarówno jego cechy, jak i okoliczności usunięcia. Jeden pomiar służy do sprawdzenia limitu, inny może być potrzebny do wyliczenia opłaty. Sprawdzenie gatunku, obwodu pnia i obowiązujących wymagań przed rozpoczęciem prac pozwala ograniczyć ryzyko postępowania administracyjnego oraz wysokiej kary finansowej.


Źródła: Ustawa o ochronie przyrody, gov.pl, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, next.gazeta.pl, biznes.interia.pl.
Idź do oryginalnego materiału