Nie wyrzucaj liści orzecha włoskiego. Jesienią możesz zrobić z nich coś bardzo wartościowego

8 godzin temu

Wiele osób od razu pakuje je do worków na odpady BIO, obawiając się, iż nie powinny trafić do kompostownika. Tymczasem nie trzeba ich wyrzucać. Przy odpowiednim postępowaniu mogą zamienić się w wartościową materię organiczną, która później poprawi strukturę gleby. Trzeba tylko pamiętać o jednym związku naturalnie występującym w orzechach – juglonie.

Liście orzecha włoskiego nie muszą lądować w koszu

Wokół liści orzecha narosło wiele ogrodniczych mitów. Jednym z najczęściej powtarzanych jest przekonanie, iż absolutnie nie wolno ich kompostować, ponieważ zniszczą później wszystkie rośliny.

Sprawa jest bardziej skomplikowana.

Orzechy z rodzaju Juglans rzeczywiście produkują juglon – związek kojarzony z hamowaniem wzrostu niektórych roślin. Znajduje się on m.in. w liściach, pędach, łupinach owoców i korzeniach. Jednocześnie orzech włoski (Juglans regia), powszechnie uprawiany w Polsce, wytwarza go w mniejszym stopniu niż orzech czarny (Juglans nigra).

To ważna różnica, ponieważ większość najbardziej alarmujących informacji dotyczących juglonu odnosi się właśnie do orzecha czarnego.

Kompostowanie zmienia sytuację

Juglon nie pozostaje w materii organicznej bez końca. W odpowiednich warunkach jest stopniowo rozkładany przez mikroorganizmy.

Penn State Extension wskazuje, iż choćby liście orzecha czarnego można kompostować, zalecając dla bezpieczeństwa co najmniej sześciomiesięczny okres rozkładu. W przypadku szczególnie ostrożnego podejścia warto pozwolić kompostowi dojrzewać jeszcze dłużej.

Materiał WP Dom proponuje pozostawienie liści orzecha do rozkładu przez około 1,5–2 lata. Po takim czasie powstaje ciemna materia przypominająca ziemię liściową, którą można wykorzystać przede wszystkim do poprawiania struktury podłoża.

Nie należy więc patrzeć na opadłe liście jak na bezużyteczny odpad. Potrzebują po prostu więcej czasu niż część delikatniejszych liści z innych drzew.

Zrób jedną rzecz, zanim wrzucisz je do kompostownika

Duże i sztywne liście orzecha mogą rozkładać się wolno. Dlatego przed kompostowaniem warto je rozdrobnić.

Najłatwiej przejechać po suchej warstwie liści kosiarką z koszem albo rozdrobnić je w inny sposób. Mniejsze fragmenty mają większą powierzchnię kontaktu z wilgocią i mikroorganizmami, dzięki czemu cały proces przebiega sprawniej.

Same suche liście są materiałem bogatym przede wszystkim w węgiel. Dlatego dobrze mieszać je z bardziej wilgotnymi, bogatymi w azot odpadami ogrodowymi, np. niewielką ilością świeżo skoszonej trawy.

Nie trzeba przy tym zasypywać kompostownika dodatkowym nawozem. Znacznie ważniejsze są adekwatne proporcje materiałów, wilgotność i dostęp powietrza.

Kompost nie może zamienić się w mokrą, zbitą masę

Jednym z częstych błędów jest wrzucenie wszystkich liści do jednego miejsca i pozostawienie ich bez kontroli.

Zbita, mokra warstwa ma ograniczony dostęp tlenu, a prawidłowe kompostowanie wymaga aktywności mikroorganizmów tlenowych.

Dlatego pryzmę warto od czasu do czasu przemieszać. Powinna być wilgotna, ale nie przemoczona. o ile materiał jest bardzo suchy, można go lekko zwilżyć.

Dobrze napowietrzona gleba i aktywne mikroorganizmy sprzyjają również rozkładowi juglonu.

Ze świeżymi liśćmi lepiej zachować ostrożność

Co innego dojrzały kompost, a co innego świeże liście rozsypane bezpośrednio pomiędzy roślinami.

Jeżeli nie mamy pewności, jak dany gatunek zareaguje na kontakt z materiałem pochodzącym z orzecha, bezpieczniej jest najpierw liście skompostować.

Szczególną ostrożność często zaleca się w przypadku roślin z rodziny psiankowatych. Do tej grupy należą m.in. pomidory, ziemniaki, papryka i bakłażany. Obserwowano, iż niektóre z nich gorzej radzą sobie w sąsiedztwie orzechów. Jednocześnie naukowcy zaznaczają, iż dowody dotyczące rzeczywistego wpływu juglonu w zwykłych glebach ogrodowych są znacznie mniej jednoznaczne, niż sugerują popularne internetowe porady.

Dlatego rozsądna zasada jest prosta: świeżych liści nie trzeba się bać, ale przed zastosowaniem ich przy wrażliwych roślinach lepiej pozwolić im dokładnie się rozłożyć.

Do czego wykorzystać gotową ziemię liściową?

Dobrze rozłożone liście nie działają jak skoncentrowany nawóz mineralny z dużą dawką składników pokarmowych. Ich wartość jest inna.

Powstała z nich materia organiczna może poprawiać strukturę gleby, pomagać jej zatrzymywać wodę oraz zwiększać zawartość próchnicy.

Na ciężkich podłożach materia organiczna pomaga rozluźnić strukturę, natomiast na bardzo lekkich może wspomagać zatrzymywanie wilgoci.

Dlatego określenie „darmowy nawóz” jest pewnym uproszczeniem. W praktyce dojrzała ziemia liściowa jest przede wszystkim wartościowym polepszaczem gleby.

Nie spalaj i nie wyrzucaj bez zastanowienia

Jesienne liście są częścią naturalnego obiegu materii. jeżeli są zdrowe i nie są silnie porażone chorobami, w wielu przypadkach znacznie lepiej wykorzystać je na działce niż od razu się ich pozbywać.

Dotyczy to również liści orzecha włoskiego.

Wymagają one nieco więcej cierpliwości i ostrożności, ale nie oznacza to, iż są odpadem, którego należy unikać. Odpowiednio rozdrobnione, wymieszane z inną materią organiczną i pozostawione do pełnego rozkładu mogą po pewnym czasie wrócić do ogrodu w zupełnie innej postaci.

Jesienią warto więc dwa razy zastanowić się przed zapakowaniem wszystkich liści orzecha do worka. To, co wygląda jak kłopot po grabieniu, może z czasem stać się wartościowym dodatkiem do ogrodowej gleby.

Idź do oryginalnego materiału