Największe zainteresowanie wzbudził apel skierowany do byłych partnerów właścicielki psa. Jak przyznała podczas programu „Hej Poznań”, kilku z nich odpowiedziało już na prośbę i wsparło zbiórkę finansowo.
– „Na razie trzech moich byłych partnerów wpłaciło. Chyba z tymi miałam najlepsze relacje, chociaż jeden mógł potraktować to jako pewne zadośćuczynienie” – mówiła z uśmiechem Natalia Gorzelańczyk.
Za humorystyczną formą kampanii kryje się jednak poważny problem zdrowotny. Simba, mieszaniec golden retrievera i samojeda, cierpi na ciężką dysplazję stawów biodrowych czwartego stopnia. Choroba powoduje, iż mimo młodego wieku pies wymaga specjalistycznej opieki oraz ograniczenia aktywności.
Jak wyjaśnia właścicielka, bez odpowiedniego leczenia i rehabilitacji schorzenie może się pogłębiać, a w skrajnych przypadkach doprowadzić choćby do zwichnięcia stawu biodrowego.
– „Simba jest małym szczeniakiem zamkniętym w ciele staruszka. Potrzebuje odpowiedniej diety, fizjoterapii, akupunktury i specjalnych warunków. Muszę nosić go po schodach, a w domu pojawiły się wykładziny, żeby mógł bezpiecznie się poruszać” – opowiadała.
Koszty leczenia nie kończą się jednak na rehabilitacji. W lipcu psa czekają kolejne badania, ponieważ wcześniejsza diagnostyka wykazała również niepokojące zmiany w odcinku szyjnym kręgosłupa oraz możliwe problemy z przednimi kończynami, które są nadmiernie obciążane.
Natalia Gorzelańczyk przyznaje, iż diagnoza była dla niej dużym zaskoczeniem. Zakładała, iż ewentualne problemy zdrowotne pojawią się dopiero u starszego psa, tymczasem z chorobą przyszło zmierzyć się już na początku wspólnego życia.
Zamiast jednak ograniczyć się do tradycyjnej zbiórki internetowej, postanowiła wykorzystać swoje doświadczenie w marketingu i stworzyć akcję opartą na wzajemnej wymianie.
Osoby wspierające zbiórkę mogą liczyć między innymi na konsultacje marketingowe, warsztaty, indywidualne spotkania czy nagrania przygotowane specjalnie dla darczyńców. Wśród pomysłów znalazły się także wspólne spacery z Simbą.
– „Nie chciałam, żeby była to zwykła zbiórka. Pomyślałam, iż mogę zaoferować coś od siebie. Nigdy nie wiadomo, co wyniknie z takiego spotkania – może wspólnie rozwiążemy jakiś problem, porozmawiamy o biznesie albo po prostu spędzimy wartościowy czas” – tłumaczyła.
Hasłem całej akcji zostało „Hakuna Matata, Simba”, nawiązujące do filmu „Król Lew”, z którym właścicielka od lat jest związana emocjonalnie. Jak przyznaje, właśnie ten film zainspirował ją również do nadania psu imienia.
Choć rozmowa w studiu nie była pozbawiona humoru, jej bohaterka nie ukrywała, iż za całą inicjatywą stoi przede wszystkim troska o zdrowie ukochanego zwierzęcia.
Zbiórka ma pomóc sfinansować rehabilitację, diagnostykę oraz specjalistyczną opiekę, która pozwoli Simbie jak najdłużej zachować sprawność i dobrą jakość życia. Jednocześnie akcja pokazuje, iż choćby poważne problemy można nagłośnić w sposób kreatywny, angażując społeczność i zachęcając do pomocy poprzez pozytywny przekaz.
Jak podkreśla Natalia Gorzelańczyk, najważniejsze jest dziś jedno – znaleźć rozwiązanie i zrobić wszystko, by Simba mógł cieszyć się dzieciństwem mimo swojej choroby.

2 miesięcy temu








