Kolejna próba wydostania orzecha ze skorupki fistaszka zakończona sukcesem ,co jest na ostatniej fotografii w tym wpisie. Odlot byL tak gwałtowny, iż nie zdążyłem tego w kadrze zatrzymać. Aniu tego ptaka, który jest Twoim ulubieńcem dedykuję w podziękowaniu za "nadgryzione jabłuszko"
