Odpady z tartaków ratunkiem dla gleby. Trociny wspierają walkę ze skażeniem

1 tydzień temu
Zdjęcie: Odpady z tartaków ratunkiem dla gleby. Trociny wspierają walkę ze skażeniem


Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej udowodnili, iż zwykłe trociny mogą stać się istotnym narzędziem w oczyszczaniu środowiska z metali ciężkich. Rezultaty ich badań, opublikowane w czasopiśmie „ACS Omega”, pokazują, iż odpady drzewne nie tylko blokują zanieczyszczenia, ale stymulują rośliny do ich intensywniejszego pochłaniania.


Zespół pod kierunkiem prof. Izabeli Michalak z Wydziału Chemicznego Politechniki Wrocławskiej w składzie prof. Jolanta Warchoł oraz Dawid J. Kramski, zbadał wpływ różnych rodzajów trocin na proces fitoremediacji gleb skażonych kadmem. Badania były finansowane przez Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW).


– Wyniki naszych eksperymentów pokazały, iż dodatek trocin zadziałał jak biostymulator. Poprawił on wzrost roślin, zwiększając ich masę i zawartość chlorofilu, a przede wszystkim przyspieszył pobieranie kadmu z podłoża – wyjaśnia prof. Izabela Michalak.


Trociny jako doglebowy „dopalacz”


Prace badawcze przeprowadzone na Politechnice Wrocławskiej wykazały, iż najbardziej skuteczne w procesie oczyszczania są trociny świerkowe. Dzięki ich zastosowaniu współczynnik bioakumulacji kadmu w gorczycy białej był o ponad 30 proc. wyższy niż w przypadku roślin rosnących w glebie bez żadnych dodatków.


Chemicy przyznają, iż wynik ten był dla nich pewnym zaskoczeniem. – Pierwotnie zakładaliśmy, iż trociny zwiążą jony kadmu w glebie, jednak ich niska dawka (3 proc.) oraz naturalny proces rozkładu biomasy sprawiły, iż zadziałały one jak dodatek doglebowy stymulujący roślinę do intensywniejszego „oczyszczania” podłoża – komentuje badaczka Politechniki Wrocławskiej.


Nauka w służbie cyrkularnej ekologii


Prof. Izabela Michalak wskazuje również na możliwość domknięcia obiegu surowców. Rośliny, które zakumulowały metale ciężkie, mogą zostać spalone, a uzyskany w ten sposób popiół stanowi koncentrat metali (np. kadmu) gotowych do ponownego wykorzystania w przemyśle, m.in. przy produkcji baterii czy barwników.


– Przyszłość ekologii leży w prostych, naturalnych rozwiązaniach, które łączą ochronę środowiska z mądrym zarządzaniem odpadami – mówi prof. Izabela Michalak, a jej zespół planuje już kolejne etapy prac.


Przed nimi m.in. badania nad wykorzystaniem jesiennych liści z wrocławskiego Parku Szczytnickiego do unieruchamiania miedzi w glebie oraz prace nad rozwojem technologii biowęgla z fusów po kawie, skórek bananów i alg bałtyckich. Biowęgiel bowiem jeszcze skuteczniej zatrzymuje jony cynku i miedzi.


Źródło i fot.: Politechnika Wrocławska
Idź do oryginalnego materiału