Ostatnie miesiące mocno dają się we znaki nowogrodzkiej społeczności. Odchodzą ludzie, którzy przez dekady wrastali w tę gminę i nadawali jej kształt. W piątek, 11 września, dotarła stamtąd kolejna smutna wiadomość – w wieku 79 lat zmarł Bronisław Zwierciadłowski. Dla większości mieszkańców po prostu druh Bronek. Człowiek, bez którego trudno wyobrazić sobie dzisiejszą formę miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Choć prezesowską czapkę zdjął i na zasłużoną strażacką emeryturę przeszedł już dobrych kilka lat temu, to właśnie on wychował dużą część chłopaków, którzy dzisiaj na dźwięk syreny rzucają wszystko i zjeżdżają do remizy. Nowogrodzcy druhowie przyznają wprost – to, jak dziś funkcjonuje ich jednostka, to w dużej mierze efekt jego uporu i zaangażowania. Dziś żegnają wieloletniego prezesa gminnych struktur OSP, a przede wszystkim kolegę.
W bardzo osobistym tonie wspomina go też burmistrz Nowogrodu Grzegorz Palka. Jak sam przyznaje, strażaka znał chyba od zawsze.
- Przez pierwsze kilkanaście lat mojej pracy był dla mnie niezastąpionym partnerem i ogromnym wsparciem. Zawsze stał murem za swoimi kolegami z OSP Nowogród, a z pełnym oddaniem reprezentował interesy wszystkich jednostek z terenu gminy – mówi burmistrz, dziękując za dekady bezinteresownej pracy na rzecz bezpieczeństwa mieszkańców. - Niebiańska jednostka wzmacnia swoje szeregi, tam na