Ogrodnicy pilnują tej zasady jak oka w głowie. Dzięki temu żonkile gwałtownie nie więdną

2 dni temu
Żonkile potrafią rozświetlić ogród jak pierwsze wiosenne słońce, ale równie gwałtownie tracą urok, gdy zaczynają przekwitać. Właśnie wtedy łatwo popełnić błąd, który odbiera roślinie siłę na kolejny sezon.
Kiedy kwiaty żonkili robią się matowe i zaczynają opadać, wiele osób chwyta za sekator i ścina całą roślinę niemal przy ziemi. To prosty sposób, aby osłabić cebulę. W pielęgnacji tych kwiatów liczy się nie tylko to, co usunąć, ale także czego ruszać nie wolno. Kilka dobrze wybranych działań sprawia, iż rabata nie kończy życia po kilku dniach, tylko pracuje na następne, jeszcze ładniejsze kwitnienie.


REKLAMA


Przekwitły kwiat zabiera roślinie energię. Dlatego warto usunąć tylko to, co naprawdę przeszkadza
Gdy żonkil kończy kwitnienie, zaczyna kierować siły na wytwarzanie nasion. Dla ogrodnika to zła wiadomość, bo cebula zamiast się wzmacniać, traci zapas energii na proces, z którego nie będzie żadnego pożytku. Najlepiej delikatnie odłamać albo odciąć samą główkę kwiatu tuż pod nasadą. Łodyga i liście powinny zostać na miejscu, bo przez cały czas pracują dla rośliny. To właśnie one pomagają zgromadzić zapasy potrzebne na kolejny sezon.
Choć miękkie, wiotkie liście nie wyglądają już efektownie, nie wolno usuwać ich zbyt wcześnie. Zielone części działają jak mała fabryka, która magazynuje energię w cebuli. Im dłużej liście pozostają zdrowe i zielone, tym większa szansa, iż wiosną żonkile znów ruszą z impetem. Dobrze poczekać, aż same wyraźnie zżółkną i zaschną. Pośpiech w porządkach często kończy się słabym kwitnieniem albo całkowitym brakiem pąków.


Słońce i umiarkowana wilgoć mają ogromne znaczenie. Bez tego choćby zadbana cebula nie wyrośnie
Żonkile najlepiej czują się w miejscu jasnym, gdzie podłoże nie stoi stale mokre. Zbyt dużo wody może osłabić cebule, a w ciężkiej ziemi choćby doprowadzić do ich gnicia. Po kwitnieniu warto przez cały czas podlewać rośliny rozsądnie, zwłaszcza gdy wiosna jest sucha. Nie chodzi o codzienne lanie wody, tylko o utrzymanie lekkiej wilgoci w ziemi. Pomaga też niewielka dawka nawozu z potasem i fosforem, ponieważ właśnie te składniki wspierają odbudowę cebuli, a nie sam wzrost liści.
Czytaj także: Za żadne skarby nie wyrzucaj starych ścierek. Ten domowy sposób przywróci im świeżość


jeżeli żonkile rosną w jednym miejscu od wielu sezonów i wypuszczają coraz mniej kwiatów, problemem może być ścisk pod ziemią. Cebule rozrastają się, konkurują o wodę i składniki, a rabata zamiast zachwycać zaczyna wyglądać skromnie. W takiej sytuacji po zaschnięciu liści warto je wykopać, oczyścić i rozdzielić. Najsilniejsze cebule najlepiej posadzić ponownie jesienią w przepuszczalnym podłożu. Czasem to nie brak pielęgnacji, ale zwykły tłok sprawia, iż żonkile nie chcą zakwitnąć.
Idź do oryginalnego materiału