Ogrodnicy sadzą ziemniaki nie tylko wiosną. Wrześniowy termin ma sporo zalet

5 dni temu
Ziemniaki kojarzą się z wiosennym sadzeniem, ale część bulw można umieścić w gruncie znacznie wcześniej. Wrześniowy termin pozwala wykorzystać wolne zagony i zapewnić roślinom wcześniejszy start w kolejnym sezonie.
Wrzesień w warzywniku oznacza przede wszystkim zbiory i stopniowe porządkowanie grządek. Z ziemi znikają ogórki, fasola oraz inne rośliny, a na ich miejscu pozostają wolne zagony. Część z nich można wykorzystać inaczej niż zwykle i posadzić ziemniaki jeszcze przed nadejściem zimy. Bulwy pozostaną w glebie przez chłodne miesiące, a wzrost rozpoczną wtedy, kiedy warunki ponownie staną się odpowiednie.


REKLAMA


Ziemniaki mogą trafić do gruntu już we wrześniu. Wiosną nie trzeba zaczynać od sadzenia
W tradycyjnej uprawie ziemniaki trafiają na grządki wiosną, kiedy ziemia odpowiednio się ogrzeje. Przy sadzeniu jesiennym kolejność wygląda inaczej. Bulwy umieszcza się w podłożu przed zimą i pozostawia w nim do kolejnego sezonu. Nie powinny rozpocząć intensywnego wzrostu jeszcze jesienią, ponieważ młode części roślin byłyby narażone na uszkodzenia przez mróz.
Największą korzyść widać po zimie. Bulwy są już na swoim miejscu i wraz z poprawą warunków mogą rozpocząć rozwój. Odpada również konieczność czekania wiosną na dogodny dzień, przygotowywania materiału do sadzenia oraz wykonywania całego zabiegu od początku.
Wiosenny start może przypaść przed największą aktywnością szkodników. To ważna zaleta wcześniejszej uprawy
Ziemniaki rozpoczynające rozwój wcześniej mogą wejść w kolejne etapy wzrostu przed okresem największej aktywności części szkodników. Ma to znaczenie między innymi w przypadku stonki ziemniaczanej oraz drutowców. Nie oznacza to jednak, iż jesienne sadzenie całkowicie chroni uprawę przed szkodnikami. Rośliny przez cały czas trzeba obserwować przez cały sezon.
Wcześniejszy rozwój może natomiast sprawić, iż w momencie pojawienia się większej liczby nieproszonych gości ziemniaki będą już bardziej rozwinięte. Jesienne sadzenie należy więc traktować jako zmianę terminu rozpoczęcia uprawy, a nie metodę zwalczania owadów.


Puste grządki po letnich warzywach można wykorzystać ponownie. Jesienne sadzenie ułatwia planowanie warzywnika
Pod koniec lata w ogrodzie stopniowo przybywa wolnej przestrzeni. Kończą plonowanie ogórki, fasola, pomidory i inne warzywa ciepłolubne. Pusty zagon można przygotować pod kolejny sezon właśnie we wrześniu. Dzięki temu część wiosennych obowiązków zostaje wykonana kilka miesięcy wcześniej.
Jesień zwykle przynosi również więcej opadów, a gleba nie wysycha tak intensywnie jak podczas letnich upałów. Wilgotne podłoże nie oznacza jednak, iż ziemniaki powinny trafić w miejsce podmokłe. Zalegająca woda sprzyja gniciu bulw, szczególnie podczas chłodnych miesięcy.
Czytaj także: Liście hortensji są wielkie i zielone, a kwiatów jak na lekarstwo. Sprawdź te przyczyny
Jesienne sadzenie ziemniaków wymaga dobrego stanowiska. Mróz i nadmiar wody są największym problemem
Do takiej uprawy najlepiej przeznaczyć miejsce, w którym po intensywnych opadach nie tworzą się zastoiska wody. Bulwy muszą znaleźć się w glebie na tyle głęboko, aby nie były bezpośrednio narażone na mróz. W chłodniejszych miejscach przydatna może być również warstwa ściółki ograniczająca gwałtowne zmiany temperatury podłoża.


Jesienne sadzenie jest więc rozwiązaniem mocno zależnym od lokalnych warunków. Największe ryzyko pojawia się podczas mroźnej zimy bez pokrywy śnieżnej oraz na ciężkiej, długo mokrej ziemi. we właściwym miejscu wrześniowy termin pozwala jednak zagospodarować opróżnione grządki i przygotować część przyszłorocznej uprawy jeszcze przed końcem sezonu.


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału