"Pies w Zagrodzie" zamiast ustawy łańcuchowej. Rząd szykuje dopłaty. Tylko dla jednej grupy

6 godzin temu
Od kilku tygodni w Polsce przeprowadzane są kontrole schronisk, a ich wyniki ujawniają nieprawidłowości w warunkach, w jakich żyją zwierzęta. W odpowiedzi na te alarmujące sygnały rząd postanowił zwrócić uwagę na humanitarne traktowanie czworonogów. Efektem tych działań jest nowy program.
Coraz głośniej mówi się o prawidłowym traktowaniu psów i zapewnieniu im bezpiecznych, komfortowych warunków życia. Niestety, wiele osób wciąż lekceważy te zalecenia. Trzymają zwierzęta na łańcuchach na mrozie, w ciasnych kojcach albo puszczają je luzem, co często prowadzi do wypadków, a choćby śmierci. Troska o czworonoga to nie tylko obowiązek właściciela, ale także wyraz odpowiedzialności, a nagłaśnianie problemów ma szansę zmienić świadomość właścicieli i poprawić codzienne życie psów w całym kraju.


REKLAMA


Zobacz wideo Psie patrole zaprzęgowe na Grenlandii to elita obrony kraju


Nowy program "Pies w Zagrodzie". Na czym będzie polegać?
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi ma propozycję dla właścicieli czworonogów. Chodzi o pieniądze w formie ryczałtu, które będą dostępne dla rolników. Takie dopłaty mają rozwiązać problem złego traktowania zwierząt, np. trzymania ich na łańcuchach oraz ciasnych kojcach. Robocza nazwa programu to "Pies w Zagrodzie".


Jak można przeczytać na gov.pl, jest to rozwiązanie, za pomocą którego rolnicy będą mogli uzyskać dofinansowanie budowy profesjonalnych kojców dla psów, gwarantujących utrzymanie dobrostanu zwierząt. Rząd podkreśla, iż pies w gospodarstwie to nie tylko towarzysz życia, ale także stróż obejścia, dlatego powinien mieć zapewnione bezpieczne i odpowiednie warunki.
Będą dopłaty dla rolników? To efekt weta Nawrockiego
Program miałby wystartować jeszcze w tym roku. Wsparcie finansowe będzie wypłacane przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Zdaniem ministra Stefana Krajewskiego "Pies w Zagrodzie" pomoże poprawić dobrostan psów w sytuacji, w której nie ma nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, tzw. ustawy łańcuchowej. W grudniu 2025 roku zawetował ją Karol Nawrocki. Proponowane wymagania dotyczące kojców dla psów według niego były nierealne, a ustawa została źle skonstruowana, przez co mogłaby w praktyce pogorszyć, a nie poprawić sytuację zwierząt oraz narzucić obowiązki trudne do egzekwowania. Podkreślił, iż nigdy nie podpisze ustawy, która jego zdaniem stygmatyzuje mieszkańców wsi. - Gdyby pan prezydent podpisał ustawę, to dzisiaj byśmy byli w innej rzeczywistości - stwierdził Krajewski w TVP Info.
Idź do oryginalnego materiału