W Prokowie pod Kartuzami na Kaszubach 15 maja 2026 kierowca volkswagena stracił panowanie nad autem, wjechał w ogrodzenie cmentarza, a potem uderzył jeszcze w zaparkowany samochód. Na tym jednak sprawa się nie skończyła. Mężczyzna nie czekał na patrol, tylko oddalił się z miejsca zdarzenia. Ślady prowadziły do Kartuz Zgłoszenie trafiło do oficera dyżurnego kartuskiej komendy w piątek po południu. Z relacji świadków wynikało, iż kierowca VW najpierw uszkodził ogrodzenie cmentarza w Prokowie, następnie wjechał w stojący samochód i zniknął. To jest ten moment, w którym zwykła kolizja przestaje być zwykłą kolizją. Bo kiedy ktoś po takim zdarzeniu odjeżdża albo ucieka,








