Pojechali na grzyby. Prawie stracili auto

4 godzin temu
Zdjęcie: Pojechali na grzyby. Prawie stracili auto


Nietypowa interwencja służb na parkingu przy Biedronce przy ulicy Konopnickiej w Ostrowie Wielkopolskim. Po godzinie 18.00 z samochodu marki Citroen Berlingo zaczął wydobywać się biały dym. Na miejsce wezwano straż pożarną i patrol policji. Przyczyna zamieszania okazała się dość zaskakująca.

Ciąg dalszy artykułu pod zdjęciami

Wszystko zaczęło się od wyprawy na grzyby. Małżeństwo wybrało się do lasu w okolicach miejsca zamieszkania, na terenie gminy Sośnie. Poszukiwanie nie przyniosło jednak obfitych zbiorów, dlatego para postanowiła podjechać na zakupy do Biedronki przy ulicy Konopnickiej w Ostrowie Wielkopolskim. Jak uznali, sklep ten jest lepiej zaopatrzony niż placówka tej samej sieci w Odolanowie.

Po zaparkowaniu samochodu we wnętrzu pojazdu pojawił się biały dym. Kierowca otworzył maskę, jednak nie udało się od razu ustalić źródła problemu. Na miejsce wezwano strażaków, a dyspozytor zadysponował również patrol prewencji policji.

Jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej odłączono klemę akumulatora. Dzięki temu ograniczono ryzyko rozwoju ewentualnego pożaru, gdyby przyczyną zdarzenia było zwarcie w instalacji elektrycznej.

Pod maską znaleźli trawę i gałązki

Strażacy dokładnie sprawdzili pojazd. Pod komorą silnika znaleźli sporą ilość trawy oraz pojedyncze gałązki. Wszystko wskazuje na to, iż roślinność dostała się tam podczas manewrowania samochodem w terenie leśnym.

Citroen Berlingo najwyraźniej nie był najlepiej przystosowany do takich przejazdów. Nagromadzone pod maską pozostałości roślinne mogły stanowić zagrożenie, szczególnie w kontakcie z rozgrzanymi elementami pojazdu.

Strażacy pomogli usunąć większość zalegającej roślinności. Zalecili również właścicielom wizytę na jednej ze stacji diagnostycznych, gdzie przy wykorzystaniu kanału będzie można dokładnie sprawdzić dolną część samochodu i usunąć pozostałe zanieczyszczenia.

Wjazd do lasu może skończyć się pożarem

Ta nietypowa interwencja jest przypomnieniem, iż jazda samochodem po terenach porośniętych trawą i roślinnością może nieść ze sobą dodatkowe ryzyko. Suche źdźbła i gałązki, które dostaną się w okolice rozgrzanych podzespołów, mogą w sprzyjających warunkach doprowadzić do zapłonu.

W tym przypadku zagrożenie zostało zauważone na parkingu, zanim doszło do poważniejszych konsekwencji. Szybka reakcja kierowcy i interwencja strażaków pozwoliły sprawdzić pojazd oraz usunąć większość roślinnych pozostałości.

Idź do oryginalnego materiału