Wiatr w dolinie Val Verzasca rzadko bywa łaskawy. Kiedy nadchodzi jesień, niesie ze sobą chłód zacierający granice między włoskim a szwajcarskim twardym rzemiosłem górskim. Tutaj, w cieniu potężnych, pokrytych mchem i suchą trawą głazów, czas mierzy się nie zegarkiem, ale rytmem natury i palących w









