Profilowanie / Legion

publixo.com 2 miesięcy temu


Każdy może stworzyć sobie własny system profilowania ludzi. Po co to robić? Otoż jeżeli nauczysz się profilowania to będziesz dysponował narzędziem poznawczym, które daje zindywidualizowane podejście do wywierania wpływu i sterowania zachowaniami pojedyńczych jednostek. Własny system profilowania jest najskuteczniejszy, ponieważ ludzki mózg działa na zasadzie skojarzeń, a skojarzenia w dużym stopniu są cechą charakterystyczną dla danego osobnika. Przykladowo: widzisz owoc cytryny. Wspólnym skojarzeniem będzie przymiotnik :`kwaśna`, ale uwierz... niektórym cytryna skojarzy się z rzeczownikiem `cipa`, innym `sloneczko`, jeszcze innym - `jajo`, itd... Chodzi o to, iż na poziomie skojarzeń ludzkie mózgi działają w zindywidualizowany sposób. Dlatego najlepiej zbudować system profilowania w oparciu o skojarzenia już wypracowane przez twój wlasny mózg. Chodzi o to, żeby ułatwić sobie panowanie nad własnymi procesami myślowymi.

Kluczem do profilowania innych jest właśnie jak najpełniejsza kontrola własnych procesów myślowych. To prowadzi do wlaściwego rozpoznania badanych profili. Budowa systemu jest procesem żmudnym i długotrwałym jak każda inna dziedzina, ale kiedy tego dokonasz, wówczas to ty będziesz sterował innymi, a nie inni, tobą. W praktyce jest to dość przydatna umiejętność. Teraz napiszę jak to się robi. Od podstaw.

Zakładam, iż jesteś w tej kwestii laikiem, więc zacznę najprościej jak można:

Podzielmy populację na 4 podstawowe profile:

Lew
Pies
Wąż
Osioł

Zalożenie jest takie, iż każdego można zaszufladkować do jednego z w/w profili, a ty tworzysz sobie narzędzia do rozpoznawania jakim, kto dysponuje profilem. Zaznaczam, iż to nie muszą być akurat te zwierzęta. To może być coś zupelnie innego, np.:

Linijka
Ołowek
Cyrkiel
Gumka

Chodzi o to, żebyś jak najpełniej mógł wykorzystać własny system skojarzeń, dopasowany do twojej indywidualnej sieci połączeń neuronów. Niestety mamy różne, a to trochę komplikuje mi przekazanie ci tej wiedzy, ale zrobię, co potrafię.

Wróćmy do mojej propozycji wariantu czterech zwierząt, ale traktuj to tylko jako przykład. Teraz przypisujesz każdemu z profili ludzkie cechy i utrwalasz w pamięci, tak aby podczas rozpoznania obiektu, procesy myślowe w twoim mózgu nie przebiegały w sposób chaotyczny, ale w spójny i uporządkowany. No, to po kolei:

Lew - majestat, pewność siebie, spokój, lenistwo, samiec alfa, bufon itd...

Im więcej czasowników i rzeczowników przypiszesz temu profilowi, tym łatwiej będzie ci kogoś jemu przypisać, ale jednocześnie profil staje się coraz bardziej rozmyty, jednak nie martw się, to dopiero początek.

Pies - przyjazny, towarzyski, wierny, ciepły, miły, otwarty, itd...

Wąż - przebiegły, niebezpieczny, fałszywy, nieprzyjazny, zdradziecki, itd...

Osioł - uparty, głupi, zamknięty, itd...

Chodzi o to, żeby każdemu z profili przypisać maksymalną ilość przymiotników i rzeczowników, pilnując, żeby nie pokrywały się z tymi, które opisują pozostałe profile.

Teraz możesz przystąpić do budowy podprofili, czyli w obrębie każdego z czterech podstawowych profili budować kolejne schematy. Przykładowo:

Do profilu Lwa dodajesz wilka, kota i hienę. Analogicznie tworzysz podprofile i przypisujesz im adekwatne dla twoich skojarzeń i procesów myślowych cechy.

Przykladowo:

Wilk - agresja, dominacja

Kot - indywidualność, skrytość

Hiena - nikczemność, podłość

To samo robisz z psem, wężem i osłem. W ten sposób dysponujesz już dwunastoma szablonami do szufladkowania ludzi. Im więcej szablobów, tym wyższa skuteczność w profilowaniu. Jak dojdziesz do trzydziestu wtedy możemy zacząć rozmowę o szczegółach. Niestety potrzeba jest lat pracy nad sobą samym - wlasnymi procesami myślowymi, żeby twój system działał skutecznie. Setki tysięcy ludzi w tym kraju miała do czynienia z podobnymi szkoleniami, ale własny, skuteczny system profilowania posiada garstka.

No, dobrze. Pracowałeś nad sobą kilka lat. Masz swój system profilowania, masz potężne narzędzie do rozpoznania. Rozgląsz się dookoła siebie, rozmawiasz z ludźmi i widzisz lwy, psy, koty, węże, hieny, osły, krowy, konie, kury. Zwierzyniec jak u Orwella. Znasz się na ludziach. No, ale ty chcesz nimi sterować, a do tego potrzebny jest etap drugi, czyli modele postępowania z określonym profilem.

Teraz znowu zaczyna się żmudna droga przypisywania każdemu z profili adekwatnych modeli postępowania. Modeli retorycznych. No, inaczej się rozmawia z lwem, inaczej z psem, inaczej z wężem, hieną, osłem itd. Niestety za modele retoryczne płaci się gruby hajs i to już nie jest takie zabawne jak pierwszy etap czyli profilowanie.Są w Polsce ludzie, którzy to sprzedają.
Idź do oryginalnego materiału