Przed Wszystkimi Świętymi ruszyły kontrole. Za ten błąd przy robieniu stroików grozi wysoka kara

2 godzin temu

Straż Leśna sprawdza miejsca, w których pozyskiwane są gałęzie wykorzystywane do przygotowywania wiązanek i dekoracji nagrobnych. Pod lupą znalazły się również punkty sprzedaży. Za nielegalne zbieranie roślin grożą grzywny, a w poważniejszych przypadkach sprawa może trafić do sądu. Niektóre osoby mogą zapłacić choćby 5 tys. zł. Warto jednak wiedzieć, za jakie zachowania rzeczywiście można zostać ukaranym.

W niedzielę, 1 listopada 2026 roku, miliony Polaków odwiedzą cmentarze, aby zapalić znicze i udekorować groby swoich bliskich. Już teraz przed nekropoliami można kupić chryzantemy, wieńce i stroiki wykonane z naturalnych gałęzi.

Niektórzy decydują się jednak na samodzielne przygotowanie ozdób. W tym celu wybierają się do lasu po świerkowe lub jodłowe gałązki, mech czy szyszki.

To właśnie takie działania mogą zakończyć się problemami.

Lasy Państwowe przypominają, iż nie wolno bez wymaganej zgody zabierać z cudzego lasu roślin i materiałów wykorzystywanych do produkcji dekoracji.

Ruszyła ogólnopolska akcja „Stroisz 26”. Kontrole potrwają do końca października

19 października rozpoczęła się kolejna edycja akcji Straży Leśnej pod kryptonimem „Stroisz 26”.

Funkcjonariusze prowadzą wzmożone kontrole na terenie całego kraju. Działania potrwają do 31 października, czyli niemal do samego Wszystkich Świętych.

Głównym celem jest ograniczenie nielegalnego pozyskiwania gałęzi drzew iglastych i innych elementów roślinności.

Leśnicy zwracają szczególną uwagę na miejsca, w których regularnie dochodzi do wycinania gałęzi.

Wykorzystują również nowoczesny sprzęt.

Podczas kontroli używane mogą być fotopułapki, monitoring, a choćby drony.

W zależności od regionu w działania angażowane są także inne służby.

Zbierasz gałęzie i mech na stroik? Możesz dostać grzywnę

Wiele osób jest przekonanych, iż zabranie kilku gałązek z lasu nie stanowi żadnego problemu.

Przepisy mówią jednak coś innego.

Zgodnie z art. 153 Kodeksu wykroczeń zbieranie w nienależącym do nas lesie między innymi gałęzi, mchu, ściółki, wrzosu czy szyszek bez odpowiedniego uprawnienia może skutkować karą grzywny do 250 zł albo naganą.

Jeszcze poważniejsze konsekwencje mogą pojawić się przy nielegalnym wyrębie gałęzi, korzeni lub krzewów.

Takie zachowanie jest objęte art. 148 Kodeksu wykroczeń.

W przypadku tego wykroczenia możliwa jest grzywna, a jeżeli sprawa trafi do sądu, zastosowanie może mieć ogólna granica do 5 tys. zł.

Wysokość kary zależy więc od konkretnego czynu. Nie za każde zabranie rośliny grozi automatycznie 5 tys. zł grzywny.

Straż Leśna sprawdza również sprzedawców. Chodzi o pochodzenie dekoracji

Kontrole nie ograniczają się wyłącznie do terenów leśnych.

Strażnicy sprawdzają także legalność pochodzenia materiałów roślinnych oferowanych przez przedsiębiorców.

Chodzi przede wszystkim o stroisz, czyli gałęzie wykorzystywane do tworzenia wieńców, wiązanek i innych dekoracji.

Sprzedawcy powinni dysponować dokumentami potwierdzającymi legalne źródło pozyskania materiału.

Stroisz może pochodzić między innymi ze specjalnych plantacji oraz prac pielęgnacyjnych prowadzonych w lasach.

Nie oznacza to jednak, iż każdy sprzedawca oferujący naturalne dekoracje dopuszcza się nieprawidłowości.

Sama sprzedaż stroików czy ozdabianie nimi grobów nie jest zabronione. Problem dotyczy przede wszystkim nielegalnego pozyskiwania i obrotu materiałem roślinnym.

Leśnicy pokazali wyniki ubiegłorocznych kontroli. Liczby robią wrażenie

Podobne działania były prowadzone również przed Wszystkimi Świętymi w 2025 roku.

Według danych przytoczonych przez Polsat News podczas ubiegłorocznej akcji wykonano w całej Polsce ponad 3,2 tys. patroli.

Aż 686 z nich odbyło się we współpracy z policją.

Funkcjonariusze ujawnili ponad 2,6 tys. przypadków nielegalnego wjazdu pojazdami do lasów.

Odnotowano również 34 przypadki nielegalnego wyrębu oraz 17 przypadków kradzieży stroiszu.

Te dane pokazują, iż problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych osób zbierających gałązki do domowych dekoracji.

Część nielegalnie pozyskiwanego materiału trafia bowiem do sprzedaży.

Dlaczego nie wolno wycinać gałęzi? Lasy Państwowe wskazują na poważne szkody

Nielegalne pozyskiwanie stroiszu może wydawać się niewielkim przewinieniem, szczególnie gdy chodzi o kilka gałęzi.

Leśnicy zwracają jednak uwagę na konsekwencje dla przyrody.

Odcinanie dużej liczby gałęzi od młodych drzew osłabia ich wzrost i zwiększa podatność na uszkodzenia.

W skrajnych przypadkach drzewka mogą obumierać.

Szkody bywają więc znacznie większe niż wartość samego stroiszu.

Lasy Państwowe przypominają, iż naturalne dekoracje nie muszą powstawać kosztem środowiska.

Wystarczy korzystać z legalnych źródeł.

Chcesz samodzielnie zrobić stroik na grób? Tak unikniesz problemów

Samodzielne przygotowywanie wiązanek może być tańszą alternatywą dla zakupu gotowych dekoracji.

Nie trzeba przy tym rezygnować z naturalnych gałązek.

Można kupić stroisz pochodzący z legalnej plantacji albo skontaktować się z najbliższym nadleśnictwem i zapytać o możliwość pozyskania materiału.

W niektórych miejscach leśnicy mogą wskazać gałęzie pozostałe po pracach pielęgnacyjnych, które można legalnie wykorzystać po uzyskaniu odpowiedniej zgody.

Nie należy natomiast samowolnie obcinać gałęzi z rosnących drzew ani zbierać mchu i innych elementów roślinności z cudzego lasu.

Najważniejsze jest to, iż kontrole przed Wszystkimi Świętymi nie oznaczają karania za samo stawianie stroików na grobach.

Straż Leśna koncentruje się na nielegalnym pozyskiwaniu materiałów i sprawdzaniu ich pochodzenia.

Dlatego osoby przygotowujące dekoracje na 1 listopada powinny przede wszystkim pamiętać, skąd pochodzą wykorzystywane przez nie gałęzie, mech i inne naturalne ozdoby.

Idź do oryginalnego materiału