W tym roku w Polsce doświadczamy zimy, jakiej nie było u nas od dawna. Termometry niekiedy pokazują choćby -20 stopni Celsjusza. Jednak te warunki atmosferyczne tak naprawdę nijak mają się do tych, które aktualnie panują w Kanadzie i niektórych częściach Stanów Zjednoczonych. Nad Ameryką Północną przechodzą bowiem arktyczne prądy powietrza. W związku ze skrajnym ochłodzeniem zaczęło dochodzić do eksplozji drzew. Szczegóły dotyczące powstawania tego zjawiska wyjaśnił Bill McNee z Departamentu Zasobów Naturalnych stanu Wisconsin.
REKLAMA
Zobacz wideo Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski. Nowy trener wyznaczył jasny cel
Z lasu wydobywa się dźwięk eksplozji. "Można usłyszeć głośny trzask"
Spacerując po lesie czasami możemy usłyszeć skrzypienie drzew. To naturalne zjawisko, które informuje o tym, iż pień najprawdopodobniej nie jest w najlepszej kondycji. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku pęknięć mrozowych, które występują nagle. W związku z tym stanowią bardzo duże zagrożenie dla ludzi i zwierząt.
Kiedy robi się wystarczająco zimno, sok wewnątrz drzewa zamarza. [...] Kiedy sok osiągnie krytyczną temperaturę zamarzania, która zwykle wynosi znacznie poniżej 0 stopni C, rozszerza się. Tak jak woda rozszerza się podczas zamarzania, sok składający się głównie z wody również się rozszerza. To wywiera ogromne ciśnienie na wnętrze drzewa. A jeżeli drzewo fizycznie nie jest w stanie wytrzymać tego ciśnienia, pęka i w ten sposób zmniejsza ciśnienie wewnątrz. Zwykle nie powoduje to śmierci drzewa, ale może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa
- tłumaczy Bill McNee w rozmowie z Scottem Simonem z NPR. Na strukturę drzewa wywierane jest tak duże ciśnienie, iż dochodzi do wybuchu gałęzi. Siła wyrzutu bywa tak silna, iż może zniszczyć samochody, a choćby budynki.
Nierzadko można usłyszeć głośny trzask, który brzmi prawie jak strzał z pistoletu, ale tak naprawdę to drewno fizycznie pęka
- wyjaśnia McNee.
Zobacz też: Drogi opał daje się we znaki. Właściciele kominków sięgają po inną opcję. Niewielu bierze ją pod uwagę
Na przestrzeni ostatniego tygodnia zagraniczne social media systematycznie wypełniały się nagraniami, na których widać zjawisko pęknięć mrozowych. To widowisko wywołało niemałe poruszenie. Niektórzy nie mogli wręcz uwierzyć, iż to drzewa wydają takie odgłosy.
Właściciele drzew mogą ochronić je tylko w jeden sposób. To spowolni proces zamarzania soków
Dźwięk strzałów praktycznie w każdej osobie wywołuje poczucie zagrożenia. Nie bez przyczyny pękające drzewa wydają właśnie ten odgłos. Najczęściej na skutek mrozów eksplodują klony i inne drzewa liściaste. Najdzielniej trzymają się iglaki, jednak w obliczu długo utrzymującej się temperatury -20 stopni Celsjusza, żaden gatunek nie ma szans na przetrwanie zimy w całości.
W Górnym Środkowym Zachodzie te niskie temperatury zdarzają się co kilka lat, więc drzewa są do tego przyzwyczajone. Radzą sobie z tym. Mogą mieć deformację fizyczną, ale prawdopodobnie ją przeżyją
- opowiada Bill McNee. Zapytany o to, czy ludzie mogą jakoś pomóc roślinom przetrwać ten wymagający dla nich czas, podał przykład jednego działania. Według eksperta najpraktyczniejszym rozwiązaniem jest owinięcie pnia folią. W ten sposób izolujemy go od zimna, przez co soki wolniej zamarzają. Tak można uniknąć eksplozji.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

1 tydzień temu







