Na początku tego roku przedstawiłem Wam pomysł na “Przystań Futrzaków”. To pomysł na stworzenie bezpiecznego miejsca dla znalezionych w Piekarach Śląskich zwierząt. To pomysł na wstrzymanie wywozu zwierząt do schroniska na czas poszukiwania ich właścicieli lub nowego domu. Pomysł, który przyjęliście entuzjastycznie, a my przystąpiliśmy do jego realizacji.
O co dokładnie chodzi? Pobyt w schronisku może być dla psa czy kota stresującym doświadczeniem. To wcale nie są idealne warunki. Moglibyśmy dla zwierzaków stworzyć tymczasowe, ale niemal domowe warunki. W czasie kiedy pupil będzie bezpieczny – my będziemy mogli szukać jego właściciela. A prawda jest taka – w większości wypadków właściciele się odnajdują.
Korzyści jest wiele:
– Zwierzę znajduje się w domowych warunkach, bez stresu wywołanego obecnością dziesiątek innych psów czy kotów
– Mamy czas na wykorzystanie Facebooka do poszukiwań właścicieli zwierząt i oddanie pupili bezpośrednio w ręce ich rodzin
– Właściciele nie muszą jechać do odległego o 50 km schroniska odebrać swoje psa (w obie strony to ponad 100 km)
– Miasto oszczędza spore pieniądze, jakie musimy zapłacić za przyjęcie psa w schronisku i za jego dowóz na miejsce
– W skrajnym przypadku możemy także znaleźć dla psa czy kota nowy, bezpieczny dom
Schronisko to ostateczność. A i ono powinno być tylko tymczasowe.
Ten pomysł został przez Was bardzo dobrze przyjęty.
Poszliśmy za ciosem – myśląc nad realizacja tego pomysłu.
Oglądaliśmy specjalne kontenery, gdzie mógłby powstać „pokój” dla psa i „pokój” kotów. Celowo używam takiego sformułowania, bo chcielibyśmy, żeby to były warunki inne niż w schronisku. To ma być prawdziwa przystań.
Wymyśliliśmy, iż realizację tego zadania mogłoby przejąć niezawodne ZGK. Prezes Karolina Wadowska rozpoznaje możliwości działania, rozmawia z lekarzem weterynarii na temat naszej Przystani Futrzaków, bo możemy potrzebować fachowego wsparcia i przygotowuje się do stworzenia odpowiednich warunków do przyjęcia pierwszego pieska.
Od razu mówię – nie będzie to schronisko, nie będziemy trzymać tutaj na dłuższy czas żadnej większej ilości zwierząt. To pobyt krótkoterminowy dla jednego psa. Czy to realne, czy to ma sens? W pierwszym kwartale do schroniska trafiły tylko dwa psy z Piekar Śląskich – to pokazuje, iż nasza akcja ma sens.
Mam nadzieję, iż w miarę gwałtownie uda się nam zrealizować cel. A Wy pomożecie nam w poszukiwaniu właścicieli zaginionych czworonogów lub nowego domu dla milusińskich.
Jesteście z nami?
Jeśli coś mnie zaskoczyło to fakt, iż choćby w takiej wydawałoby się oczywistej sprawie, radni opozycji głosowali PRZECIW. Część wstrzymała się od głosu. Naprawdę widzicie tutaj coś kontrowersyjnego?
Dobre rozwiązanie dla właścicieli, dla zwierząt, dla miasta… a jednak… nie udało się do tego przekonać osób zawsze będących na NIE. Szkoda. Ale to jednoznaczny sygnał, iż na współpracę w żadnej kwestii liczyć nie można. Bo nie liczy się sensowność rozwiązań, ale jakieś inne, niezrozumiałe dla mnie czynniki.
14 radnych zagłosowało ZA. Dziękuję wszystkim, którzy poparli ten projekt. Działamy.
Razem zmieniamy Piekary Śląskie!

7 godzin temu



