Pszczoły zamieszkały na kolejnym kieleckim dachu

2 godzin temu
Zdjęcie: 04.05.2026. Kielce. Pszczoły na dachu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego / Fot. Jarosław Kubalski - Radio Kielce


Około 5 tysięcy pszczół zamieszkało na dachu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego, gdzie powstała miejska pasieka.

Marszałek Renata Janik mówi, iż choć urząd marszałkowski nie jest pionierem w tworzeniu miejskich pasiek, chce promować tego typu działania. – Takie pasieki stoją m.in. na dachach Sejmu, Kancelarii Premiera czy Belwederu. Chcemy w Świętokrzyskiem pokazać, iż w takich warunkach w mieście pszczoły będą produkowały miód, a my przeznaczymy go na promocję naszego województwa – zaznacza.

Pszczołami, które zamieszkały w pasiece na dachu urzędu zajmą się pszczelarze z Ośrodka Edukacji Przyrodniczej w Umianowicach. Tomasz Hałatkiewicz, dyrektor Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych przekonuje, iż celem przyrodników jest troska o dzikich zapylaczy, których w środowisku ubywa.

– Pszczoły to nie tylko ule na łąkach czy w lesie, one mogą żyć w miastach, na wielu dachach. One mają się w takich miejscach bardzo dobrze, bo w mieście jest wiele pożytków od wczesnej wiosny do późnej jesieni – podkreśla.

04.05.2026. Kielce. Pszczoły na dachu Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego / Fot. Jarosław Kubalski – Radio Kielce

Dyrektor przekonuje, iż pszczoły w miastach mają się bardzo dobrze, a miód pochodzący z takich pasiek nie jest zanieczyszczony lub gorszy od pasiek ustawionych w miejscach bliższych naturze.

Na dachu urzędu marszałkowskiego postawiono trzy ule. Pszczelarze Jarek Powałka i Michał Jabłoński spodziewają się, iż jedna rodzina wyprodukuje ok. 10 kilogramów miodu.

– Ciężko to oczywiście przewidzieć, bo wiele zależy od okolicy, czy będzie temu sprzyjała. Są rodziny, które potrafią pozyskać choćby 15 kg miodu i to jest dobry wynik, ale bywa, iż zbiory liczone są choćby w ilości 60 kg – mówią.

W Kielcach pierwszy taki ul powstał na dachu Best Western Grand Hotel, a inicjatorem akcji był Krzysztof Antoszewski z Ligi Ochrony Przyrody. Ule stoją dziś także na dachach Filharmonii Świętokrzyskiej, Kieleckiego Centrum Kultury, Politechniki Świętokrzyskiej, Miejskiego Zarządu Budynków, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego czy spółdzielni Bocianek.



Idź do oryginalnego materiału