Radna interweniuje w sprawie podwyżek ciepła. Miasto zwraca się do Orlenu

5 godzin temu

Zdecydowana większość Płocczan korzysta z miejskiej sieci ciepłowniczej, do której za pośrednictwem firmy Fortum ciepło dostarcza Orlen.

Rozwiązanie ma swoje plusy - m.in. mniej indywidualnych źródeł ogrzewania i lepsza jakość powietrza. Jak to zwykle bywa, jest też druga strona medalu. W tym wypadku mowa o ogólnych podwyżkach, które dotkną znaczną część mieszkańców.

Zgodnie z nową taryfą, która obowiązuje od 1 lutego 2026 r., stawka rośnie o około 10%.

- Zmiana stawki za ciepło wynika przede wszystkim z rosnących, niezależnych od przedsiębiorstwa kosztów wytwarzania energii oraz z konieczności dostosowania taryfy do rzeczywistych kosztów produkcji zgodnie z przepisami - podało nam w lutym biuro prasowe Orlen.

Podkreślili jednocześnie, iż spółka wciąż stara się zapewniać Płocczanom jak najniższą cenę ciepła.

- Obowiązująca cena wytwórcy ciepła wynosi (od 1 lutego br.) w przypadku Płocka 61 zł za GJ, podczas gdy dla porównywalnych miast pod względem liczby mieszkańców, takich jak Tarnów jest ona ponad 70% wyższa - kontynuują.

Radna chce kompromisu w sprawie cen ciepła. "Doceniam rolę koncernu. Nie można jednak pominąć faktu, iż wiąże się z konkretnymi kosztami"

Po ogłoszeniu podwyżek, w sprawie zainterweniowała radna Małgorzata Ogrodnik.

Zwróciła się do prezydenta z prośbą o podjęcie rozmów z zarządem spółki w sprawie wypracowania kompromisu i zmiany cen za ciepło.

- Podwyżka na poziomie ok. 10% jest niemal trzykrotnie wyższa niż średnioroczny wskaźnik inflacji za rok 2025, który wyniósł 3,6%. Taka dysproporcja uderza bezpośrednio w budżety domowe płocczan, a w szczególności osób starszych, emerytów i rencistów - tłumaczy.

Dodajmy, iż ustalony wskaźnik waloryzacji rent i emerytur od 1 marca 2026 r. wyniesie 5,3%.

- Doceniam rolę koncernu w rozwoju lokalnej infrastruktury i społeczności. Nie można jednak pominąć faktu, iż sąsiedztwo tak dużego zakładu przemysłowego wiąże się również z konkretnymi kosztami ponoszonymi przez mieszkańców - dodaje radna.

Wśród nich wymienia uciążliwości zapachowe, dźwiękowe, pogorszenie samopoczucia Płocczan oraz zagrożenie wybuchowe i emisyjne.

- Biorąc pod uwagę społeczna odpowiedzialność biznesu oraz wysoką rentowność i zyski generowane przez Orlen S.A., zasadnym wydaje się postulat, aby firma – w ramach dobrych relacji z lokalną wspólnotą – ograniczyła planowany wzrost cen ciepła dla mieszkańców - prosi Małgorzata Ogrodnik.

Miasto zwraca się do Orlenu

W odpowiedzi na interpelację sekretarz Albert Dyna wskazał, iż miasto nie jest stroną w procesie ustalania taryf za ciepło.

Przypomniał też o możliwym wsparciu materialnym dla osób starszych i rodzin o niższych dochodach.

- Mając jednak na uwadze wagę poruszanego przez panią tematu oraz społeczne znaczenie kwestii kosztów ogrzewania, pani interpelacja zostanie przekazana do zarządu Orlen S.A - pisze sekretarz.

Spółka zapozna się z argumentami wymienionymi przez radną. Gdy w sprawie pojawią się nowe informacje, będziemy o tym informować.

Idź do oryginalnego materiału