Sezon na grzyby w powiecie gostyńskim dopiero się rozkręca. O czym warto pamiętać, wychodząc do lasu?

1 tydzień temu

Cierpliwość i sprzyjająca aura

Początek jesieni to dla wielu mieszkańców naszego powiatu ulubiona pora roku. Kompleksy leśne w okolicach Piasków, Smogorzewa, Krobi czy Ponieca co roku przyciągają miłośników podgrzybków, borowików, kani oraz maślaków. Aby jednak wyjście do lasu było udane i bezpieczne, warto przypomnieć sobie podstawowe zasady. Czy w lasach Nadleśnictwa Piaski widać już pierwsze okazy? Jak zaznacza Monika Prętkowska, najważniejszy moment tego sezonu pozostało przed nami.

- Warunki teoretycznie powinny sprzyjać: troszeczkę popadało, było też słońce. Jednak z sygnałów wynika, iż masowego wysypu grzybów w naszych lasach jeszcze nie ma. Musimy chyba chwilę poczekać, ale myślę, iż cały sezon grzybowy wciąż przed nami. Wystarczy jeszcze trochę deszczu i grzyby pojawią się także u nas - wskazuje przedstawicielka nadleśnictwa.

Gdy zapada decyzja o wyjściu do lasu, na co warto się nastawić? W naszych lokalnych kompleksach najczęściej spotkamy najbardziej pospolite, a zarazem cenione gatunki: borowiki, kurki, podgrzybki oraz czubajki kanie.

Długi rękaw i przewiewny koszyk

Wychodząc do lasu, w pierwszej kolejności należy zadbać o odpowiednie przygotowanie. Najważniejszy jest ubiór, który zabezpiecza nie tylko przed zmienną pogodą, ale przede wszystkim przed kleszczami.

- Przede wszystkim pamiętajmy o odpowiednim stroju. Długie spodnie, długi rękaw, wyższe skarpetki, pełne buty oraz nakrycie głowy to podstawa. choćby gdy jest ciepło, warto zachować ten osłaniający ubiór - podkreśla Monika Prętkowska.

Co do samej techniki zbioru grzybów, leśnicy podkreślają, iż dopuszczalne są dwie metody - wycinanie trzonu nisko przy ziemi lub delikatne wykręcanie grzyba z podłoża. Oba sposoby są prawidłowe, o ile wykonuje się je ostrożnie, nie uszkadzając przy tym grzybni i przykrywając odsłonięte miejsce ściółką. Istotny jest także wybór pojemnika na zbiory. Grzyby należy wkładać wyłącznie do przewiewnych, wiklinowych koszy lub łubianek. Zdecydowanie należy unikać plastikowych toreb i reklamówek, w których zebrane okazy gwałtownie się zaparzają, co może prowadzić do powstawania szkodliwych dla zdrowia substancji.

Słupek oddziałowy i „mBDL” - jak nie zgubić się w lesie?

Wciągające poszukiwanie grzybów sprawia, iż łatwo stracić poczucie czasu i kierunku. Aby uniknąć stresującej sytuacji, najważniejsze jest posiadanie przy sobie naładowanego telefonu.

- Bardzo przydatna jest darmowa aplikacja mBDL (Mobilna Bank Danych o Lasach). To taki leśny GPS, za pomocą którego łatwo określimy swoje położenie i nawigujemy do najbliższej drogi. Warto też mieć naładowany telefon, by w razie potrzeby zadzwonić po służby - radzi Monika Prętkowska.

Co jednak zrobić, gdy stracimy zasięg lub rozładuje się bateria, a wokoło widzimy tylko drzewa? Kluczowym elementem bezpieczeństwa w sytuacji, gdy stracimy orientację w terenie, jest odnalezienie leśnego słupka oddziałowego. Te charakterystyczne kamienne lub betonowe słupki znajdują się na skrzyżowaniach leśnych linii podziału powierzchniowego. Każdy z nich ma namalowane farbą numery przypisane do konkretnych oddziałów na mapie gospodarczej lasu. Zgłoszenie numeru ze słupka na telefon alarmowy 112 lub bezpośrednio do nadleśnictwa pozwala służbom ratunkowym na natychmiastowe i precyzyjne ustalenie obszaru, w którym znajduje się poszukiwana osoba. Po przekazaniu tej informacji wystarczy wyjść na pobliską, widoczną ścieżkę i spokojnie czekać na przyjazd pomocy.

Las to wspólny dom

Wizytując lasy powiatu gostyńskiego, warto pamiętać, iż grzybiarze są w nich tylko gośćmi. Jedną z częściej łamanych zasad jest niszczenie gatunków niejadalnych lub trujących.

- Pamiętajmy o szacunku dla przyrody. Zbieramy tylko te grzyby, których jesteśmy w 100% pewni. Te, których nie znamy, zostawiamy i nie niszczymy ich. Las to jeden wielki ekosystem i organizm, z którego korzystają zwierzęta - grzyby, także te niejadalne dla ludzi, stanowią dla nich pokarm - przypomina przedstawicielka Nadleśnictwa Piaski.

Warto po prostu spróbować

Nawet jeżeli z pierwszej wyprawy wrócimy z pustym koszykiem, sam pobyt na świeżym powietrzu przynosi ogromne korzyści.

- Moja rada dla osób, które dawno nie były na grzybach? Po prostu spróbować. Iść do lasu bez presji na pełen kosz, ale po to, by zaczerpnąć świeżego powietrza i poczuć leśną atmosferę. Przebywanie w naturze poprawia humor i daje mnóstwo satysfakcji, a grzyby... być może znajdą się przy okazji - podsumowuje Monika Prętkowska.

https://gostynska.pl/kultura/od-mazoretek-po-klub-podroznika-ckib-w-piaskach-przedstawia-oferte-na-nowy-rok-szkolny/PynMoZDk2BFMmf9zQbWu
Idź do oryginalnego materiału