Simba, 11-letni kocur, trafił do schroniska po śmierci swojego opiekuna.
Simba przez pierwsze miesiące był jedynie parą szeroko otwartych oczu w głębi schroniskowej budki. Nie syczał, nie walczył – on po prostu zniknął, choć fizycznie wciąż tam był. Jego świat zawalił się w dniu, gdy miękką kanapę zamienił na pokoik pełen obcych zapachów i dźwięków.
Dla Simby czas nie płynął w dniach, ale w centymetrach – o które każdego tygodnia wysuwał nos w stronę miski. Potrzebował wielu miesięcy, by zrozumieć, iż wyciągnięta ręka nie oznacza krzywdy, a cisza nie jest zapowiedzią burzy.
Dziś przez cały czas się boi, ale już nie ucieka. Patrzy. Czeka. Uczy się ufać na nowo.
Szukamy dla niego pilnie spokojnego, cierpliwego domu – takiego, który da mu czas i serce. Dobrze dogaduje się z kotami.
Simba nie potrzebuje wiele. Ciepłego kąta. Miękkiego koca. Czyjejś obecności.
On naprawdę jeszcze potrafi kochać. Przebywa w bydgoskim schronisku. Jego numer to 4213/25. Kontakt w sprawie adopcji pod numerem 512 282 853.







