Tajemnica Mikoszewa

naturapolska.blogspot.com 13 godzin temu

W Mikoszewie z każdym rokiem pogarszają się warunki dla migrujących siewek. Szukamy przyczyn, snujemy domysły - co natomiast z zasoleniem tego akwenu?.

Tu zmierzam do moich obserwacji z ostatnich dni i stwierdzeniu od strony plaży żab wodnych, osobników z kompleksu (Pelophylax) żab zielonych. Tolerują jedynie minimalne zasolenie wody, ponieważ posiadają cienką, silnie przepuszczalną skórę, przez którą łatwo zachodzi proces osmozy. Wyższe stężenie soli w środowisku prowadzi do szybkiego odwodnienia organizmu, a skutkiem jest śmierć tych płazów.

Jeśli woda ma tam minimalne zasolenie, to mogą być tego skutki. Na zdjęciach widzimy też mulisty brzeg, który odsłoniło cofające się morze. Jeszcze klika lat temu pełen był żerujących ptaków. Jednak w tej chwili może być całkowicie jałowy, pozbawiony bazy pokarmowej dla siewek. Przyczyną nie musi być jedynie brak szczątków organicznych, którymi posilają się bezkręgowce. Również słodka woda, która może powoduje "wycofanie się" niektórych gatunków tych zwierząt, a może suma obu czynników.

Natomiast sam proces wysładzania, to pewnie skutek ograniczenia wlewów wody morskiej przez gwałtownie powiększającą się łachę. Również przesiąkanie wód Wisły. Być może obecny układ prądów morskich opływających półwysep, bardziej zasysa wody rzeki. Mogą o tym świadczyć bardzo liczne na plażach Mikoszewa muszle żyworódek, jako napływki z jej nurtu. Na zdjęciu ułożone do prezentacji osobniczej różnicy ubarwienia. Wszystko to jednak rozważania przyrodnika amatora, jakim jedynie jestem.





Idź do oryginalnego materiału