Tajemniczy strumień spod Cytadeli. Woda od lat wypływa na ulicę, miasto sprawdzi jej źródło

2 godzin temu

Radna zwróciła uwagę na miejsce za bramą wejściową na cmentarz, w kierunku ul. Księcia Mieszka I. Jak zaznaczyła, woda wypływa tam stale i tworzy niewielki strumień płynący zarówno chodnikiem, jak i ulicą.

Owsianna zasugerowała, iż może chodzić o nieznany wcześniej ciek wodny lub naturalne źródło związane z Cytadelą. Jej zdaniem, jeżeli takie przypuszczenie by się potwierdziło, wodę można byłoby odpowiednio zabezpieczyć, a następnie wykorzystywać do utrzymania parkowej zieleni.

Miasto zajęło się sprawą. Wydział Klimatu i Środowiska przeprowadził wizję terenową i ustalił, iż woda wydostaje się z rejonu działki położonej przy Cytadeli. Uwodniony jest fragment terenu o powierzchni około 0,04 hektara.

Szacowana wydajność sączenia jest przy tym niemała – około 1,5 litra na sekundę. Woda przedostaje się przez murek ogrodzenia, następnie trafia na chodnik i Aleję Armii Poznań. w tej chwili jest kierowana do kanalizacji deszczowej.

Skąd pochodzi? Na razie nie ma jednoznacznej odpowiedzi.
Zarząd Zieleni Miejskiej wskazuje, iż jednym z możliwych wyjaśnień są naturalne źródła albo sączenia wód podziemnych.

Ukształtowanie Cytadeli oraz lokalne warunki gruntowe mogą powodować, iż woda pojawia się właśnie w niżej położonej części stoku.

Jest jednak także druga możliwość. Kilkadziesiąt metrów wyżej, w rejonie alejki przy kwaterze lotników, przebiega sieć wodociągowa. Miasto przyznaje więc, iż nie można całkowicie wykluczyć, iż obserwowana woda pochodzi z infrastruktury wodociągowej. Możliwe jest również współwystępowanie obu zjawisk.

Aby ustalić rzeczywiste źródło wody, potrzebna byłaby specjalistyczna ekspertyza hydrotechniczna. Miałaby ona odpowiedzieć nie tylko na pytanie o pochodzenie wycieku, ale również wskazać sposób jego zabezpieczenia oraz ewentualnego dalszego wykorzystania.

W przypadku Cytadeli choćby zwykłe prace ziemne mają jednak dodatkowy wymiar. Miasto przypomina, iż przed rozpoczęciem robót konieczne byłoby sprawdzenie terenu przez saperów ze względu na działania wojenne prowadzone tam w 1945 roku.

Co ciekawe, woda w tym miejscu prawdopodobnie nie jest nowym zjawiskiem.

Z relacji wieloletniego, w tej chwili emerytowanego pracownika znającego Cytadelę jeszcze z lat 70. XX wieku wynika, iż już wtedy obserwowano przesączanie się wody przez grunt. Warunki te uwzględniano później również podczas zagospodarowywania zieleni. Kilkanaście lat temu posadzono tam drzewa dobrze radzące sobie na podmokłych stanowiskach. I właśnie dlatego ewentualne osuszenie terenu wcale nie musi być najlepszym rozwiązaniem.

W odpowiedzi dla radnej zastępczyni prezydenta Poznania Natalia Weremczuk zwraca uwagę, iż wieloletnia obecność wody stworzyła określone warunki siedliskowe. Rosnące tam drzewa i inne rośliny zdążyły się do nich przystosować. Gwałtowne obniżenie poziomu wód gruntowych albo intensywne odwodnienie terenu mogłoby więc odbić się negatywnie na miejscowym drzewostanie i całym fragmencie parkowego ekosystemu. Miasto ostrożnie podchodzi również do pomysłu wykorzystania wypływającej wody do podlewania roślin.

Na Cytadeli działa już ujęcie wód gruntowych, z którego Zarząd Zieleni Miejskiej regularnie korzysta przy pielęgnacji parku. Budowa kolejnego systemu wymagałaby najpierw ustalenia jakości i wydajności wody, a następnie oceny, czy przedsięwzięcie ma sens ekonomiczny i środowiskowy.

Gdyby okazało się, iż woda rzeczywiście pochodzi z naturalnych zasobów podziemnych i nadaje się do wykorzystania, konieczne byłoby wykonanie całej infrastruktury – urządzeń do jej ujmowania, gromadzenia i pompowania oraz instalacji rozprowadzającej.

To oznaczałoby kolejne prace ziemne i potencjalną ingerencję w strefy korzeniowe drzew. Dodatkowym ograniczeniem jest historyczny i zabytkowy charakter Cytadeli.

Na razie więc woda przez cały czas trafia do kanalizacji deszczowej. Miasto nie przesądza ani o jej źródle, ani o możliwości przyszłego wykorzystania.

Idź do oryginalnego materiału