Takie przycinanie drzew może skończyć się źle. Te błędy popełnia wielu ogrodników

1 tydzień temu
Przycinanie drzew owocowych nie polega na usunięciu jak największej liczby gałęzi. Zbyt radykalne cięcie, niewłaściwy termin albo tępy sekator mogą przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Jakie błędy najczęściej popełniają ogrodnicy?
Widok gęstej korony często zachęca do zdecydowanego działania. Sekator idzie w ruch, kolejne gałęzie spadają na ziemię, a drzewo z każdą minutą staje się coraz bardziej przejrzyste. Problem zaczyna się wtedy, kiedy razem ze zbędnymi pędami znika zbyt duża część korony. Przy przycinaniu drzew owocowych liczy się nie tylko to, co zostanie usunięte. Znaczenie mają również sposób wykonania cięcia, stan narzędzi oraz termin zabiegu. Podejście dobre dla jednego gatunku nie musi sprawdzić się przy innym. Warto więc unikać kilku błędów, które mogą zniweczyć pracę wykonaną w ogrodzie.


REKLAMA


Mocne cięcie nie oznacza lepszego efektu. Drzewo może odpowiedzieć intensywnym wzrostem
Przerzedzenie zagęszczonej korony poprawia dostęp światła, jednak łatwo przekroczyć granicę. Początkujący ogrodnicy często usuwają kolejne gałęzie, ponieważ drzewo po każdym cięciu wygląda na bardziej uporządkowane. Jednorazowe wycięcie zbyt dużej części korony może jednak osłabić roślinę i wywołać intensywne wypuszczanie nowych pędów. Efekt jest więc daleki od tego, który miał przynieść zabieg.
Znacznie rozsądniej podejść do zaniedbanego drzewa etapami. o ile korona wymaga dużej ingerencji, nie trzeba porządkować jej za jednym razem. Szczególną uwagę warto poświęcić także gałęziom martwym i chorym. Pozostawienie ich na drzewie nie poprawi jego wyglądu ani kondycji.
Jeden termin nie pasuje do każdego drzewa. Gatunek ma znaczenie podczas planowania cięcia
Jabłoń, wiśnia i brzoskwinia są drzewami owocowymi, ale nie oznacza to, iż należy sięgać po sekator w tym samym czasie. Termin odpowiedni dla jednego gatunku może nie być adekwatny dla drugiego. Przycinanie całego sadu według jednej daty z kalendarza jest więc złym rozwiązaniem.
Przed rozpoczęciem pracy należy sprawdzić wymagania konkretnego drzewa. Ma to szczególne znaczenie, kiedy w ogrodzie rośnie kilka różnych gatunków. Zamiast organizować jedno wielkie cięcie wszystkich drzew, lepiej dostosować zabieg do każdego z nich osobno.


Liczy się również miejsce wykonania cięcia. Kikuty i cięcie przy samym pąku to częste błędy
Samo wybranie odpowiedniej gałęzi nie wystarczy. Problemem może stać się również sposób jej usunięcia. Pozostawianie długich kikutów jest błędem, podobnie jak wykonywanie cięcia bezpośrednio przy pąku. Warto więc kontrolować miejsce, w którym ostrze sekatora przecina pęd, zamiast skupiać się wyłącznie na liczbie usuwanych gałęzi.
Duże cięcia wymagają dodatkowej rozwagi. Niekorzystna pogoda nie jest dobrym momentem na wykonywanie poważniejszych zabiegów, dlatego przed rozpoczęciem pracy warto uwzględnić również warunki panujące w ogrodzie.
Czytaj także: Koniec lata to istotny moment dla irysów. Jeden zabieg pomoże odmłodzić stare kępy
Tępy sekator utrudnia pracę. Brudne narzędzie to kolejny błąd podczas przycinania
Stan sekatora łatwo zlekceważyć, szczególnie kiedy narzędzie było używane przez kilka sezonów. Tępe ostrze utrudnia wykonanie prawidłowego cięcia i zamiast sprawnie przecinać pęd, może go niepotrzebnie uszkadzać. Przed rozpoczęciem pracy warto więc sprawdzić ostrość narzędzia.


Równie ważna jest jego czystość. Praca brudnym sekatorem przy kolejnych gałęziach nie powinna być traktowana jako drobiazg bez znaczenia. Przygotowanie narzędzi zajmuje kilka czasu, a pozwala rozpocząć przycinanie w znacznie lepszych warunkach. Dobre cięcie zaczyna się więc jeszcze zanim ostrze dotknie pierwszego pędu.


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału