Ten nawóz do borówki odstaw po czerwcu. Jesienią może przynieść więcej szkody niż pożytku

1 tydzień temu
Wrzesień to dobry moment, aby ostatni raz przed zimą przyjrzeć się borówkom. Starsze krzewy można wtedy zasilić, ale nie każdy nawóz się do tego nadaje.
Po ostatnich zbiorach łatwo uznać, iż przy borówkach nie ma już wiele do zrobienia. Krzew wciąż jednak przechodzi ważne zmiany. Tegoroczne przyrosty stopniowo drewnieją, a cała roślina przygotowuje się do chłodniejszych miesięcy. W tym okresie nie chodzi już o pobudzanie borówki do wypuszczania kolejnych pędów. Właśnie z tego powodu jesienią zmieniają się zasady nawożenia. Preparaty stosowane wiosną i na początku lata należy odstawić, a uwagę skierować na składniki związane z przygotowaniem rośliny do zimy.


REKLAMA


Azot kończy swoją pracę już latem. Jesienią borówka nie powinna dostawać kolejnej dawki
Azot odpowiada za intensywny rozwój części nadziemnej, dlatego jest potrzebny przede wszystkim w okresie wzrostu. Ostatnią porcję nawozu zawierającego ten składnik należy podać najpóźniej do końca czerwca. Późniejsze nawożenie może pobudzać krzew do tworzenia młodych przyrostów w czasie, kiedy powinien stopniowo przygotowywać się do zimowego spoczynku.
Jesienią liczy się przede wszystkim to, aby tegoroczne pędy miały czas zdrewnieć przed nadejściem przymrozków. Z tego powodu po zakończeniu owocowania sposób zasilania borówki trzeba zmienić. W nawożeniu pozostają przede wszystkim fosfor oraz potas.
We wrześniu przychodzi czas na fosfor i potas. Warto trzymać się konkretnych dawek
Starsze borówki można zasilić we wrześniu, zanim pojawią się pierwsze przymrozki. Siarczan potasu stosuje się w ilości 5 do 6 g na mkw., natomiast superfosfat w dawce 4 do 5 g na mkw. Nie warto zwiększać tych ilości z myślą, iż większa porcja przyniesie krzewom dodatkowe korzyści.
Znaczenie obu składników jest inne niż azotu. Fosfor i potas wspierają system korzeniowy oraz proces drewnienia młodych pędów. Właśnie na tym zależy pod koniec sezonu. Borówka nie potrzebuje już impulsu do dalszego wzrostu, ale warunków pozwalających jej zakończyć wegetację i wejść w chłodniejsze miesiące z dojrzałymi przyrostami.


Młode borówki wymagają innego traktowania. Jesienne nawożenie można w ich przypadku pominąć
Nie każdy krzew rosnący w ogrodzie powinien otrzymać wrześniową porcję nawozu. Jednoletnich i dwuletnich borówek nie trzeba jesienią dodatkowo zasilać. Ich system korzeniowy przez cały czas jest płytki i dopiero rozwija się po posadzeniu.
Nadmiar składników w podłożu może w takiej sytuacji przynieść skutek odwrotny od zamierzonego i zaszkodzić młodym korzeniom. W pierwszych sezonach lepiej więc zrezygnować z jesiennego dokarmiania. Dopiero starsze, dobrze przyjęte krzewy można zasilać zgodnie z ich sezonowymi potrzebami.
Czytaj także: Zamiast do herbaty wsyp do konewki. Sansewieria może skorzystać na takim podlewaniu
Jesienne nawożenie ma swój termin. Z zabiegiem nie warto czekać do pierwszych mrozów
Wrześniowego nawożenia nie należy odkładać na moment, kiedy nocami regularnie pojawia się mróz. Zabieg wykonuje się jeszcze przed pierwszymi przymrozkami, kiedy krzew stopniowo kończy sezon, ale warunki pozwalają mu przez cały czas korzystać ze składników znajdujących się w podłożu.


Najważniejsza zasada sprowadza się więc do zmiany sposobu myślenia o nawożeniu. Wiosną i wczesnym latem wspiera się wzrost, natomiast pod koniec sezonu nie należy go już dodatkowo napędzać. Azot zostaje odstawiony, a w przypadku starszych krzewów jego miejsce zajmują odpowiednio dawkowane fosfor i potas. Młode rośliny warto natomiast pozostawić bez dodatkowego zasilania.


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Idź do oryginalnego materiału