Trudno o prostszą przyjemność niż pomidor zerwany prosto z krzaka w środku lata. Wystarczy pajda chleba z masłem i kilka czerwonych plasterków, żeby w pełni poczuć smak sezonu. Nic więc dziwnego, iż sporo początkujących ogrodników marzy o własnych krzaczkach na działce. Zanim jednak sadzonki trafią do ziemi w maju, warto dobrze wybrać miejsce, w którym będą rosły. Źle dobrane stanowisko nie przyniesie słodkich owoców, ale gorzkie rozczarowanie.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak dbać o sadzonki pomidora?
Co hamuje wzrost pomidorów? Miejsce uprawy ma ogromne znaczenie
Pomidory lubią ciepło, światło i przewiew, ale wszystko w rozsądnych proporcjach. Najgorszym wyborem jest zacienione miejsce, zwłaszcza przy północnej ścianie domu lub pod rozłożystymi drzewami. W takich warunkach rośliny rosną wolniej, a kwiaty często nie zawiązują owoców. Krzaki mogą być zielone i wysokie, ale w sierpniu nie znajdziesz na nich czerwonych kulek.
Drugim problemem bywa gleba. Zbyt ciężka, gliniasta ziemia zatrzymuje wodę, przez co roślina ma utrudniony dostęp do powietrza. To sytuacja, w której łatwo o choroby i gnicie systemu korzeniowego. Z kolei bardzo piaszczyste podłoże działa jak sito. Woda gwałtownie znika, a wraz z nią składniki odżywcze. Pomidory najlepiej rosną w żyznej, przepuszczalnej i lekko kwaśnej ziemi. Dlatego, zanim sadzonki trafią do gruntu, należy przygotować im stanowisko.
Ważne jest także to, co rosło wcześniej w danym miejscu. Pomidory należą do rodziny psiankowatych, dlatego nie warto sadzić ich tam, gdzie wcześniej uprawialiśmy ziemniaki, paprykę lub bakłażany. W glebie mogą czyhać choroby charakterystyczne dla tych roślin. Dodatkowo ziemia po takich uprawach bywa wyjałowiona z potrzebnych składników, więc najbezpieczniej postawić na rotację nasadzeń.
Pomidory nie przepadają za towarzystwem ogórków, ziemniaków oraz brokułów. Lepiej czują się obok cebuli, czosnku, selera czy szpinaku. Warto posadzić w ich pobliżu również bazylię, aksamitki lub nagietki. Ich zapach staje się naturalną tarczą, która odstrasza szkodniki z grządek.
Pomidory w ogrodziefot. archiwum prywatne
Jak pielęgnować nowo zasadzone pomidory? Kilka zasad, które warto poznać
Gdy rozsada trafi do gruntu, zaczyna się najważniejszy etap uprawy. Pomidory potrzebują regularnego podlewania, ale nie lubią nadmiaru wilgoci na liściach. Woda powinna trafiać bezpośrednio pod krzak, najlepiej rano. Dzięki temu roślina zdąży wykorzystać wilgoć, a liście pozostaną suche. Takie działanie ogranicza ryzyko chorób grzybowych, które w sprzyjającym środowisku rozwijają się błyskawicznie.
Duże znaczenie ma nawożenie. Pomidory mają spory apetyt na składniki pokarmowe. W pierwszych tygodniach po posadzeniu warto postawić na kompost lub dobrze rozłożony obornik. Później można sięgnąć po naturalne nawozy, np. gnojówkę z pokrzywy. Taki zastrzyk składników wspiera wzrost roślin i pomaga w zawiązywaniu owoców.
Nie można zapomnieć o formowaniu krzaków. Wysokie odmiany wymagają palików lub podpór, dzięki którym pędy nie łamią się pod ciężarem owoców. Dobrze też usuwać boczne pędy wyrastające w kątach liści. Dzięki temu roślina skupia energię na owocach zamiast na rozrastaniu się w kolejne gałęzie. Pod koniec sezonu ogrodnicy często przerzedzają także dolne części rośliny, aby więcej światła docierało do dojrzewających pomidorów.
Dobrą praktyką jest też ściółkowanie gleby wokół krzaczków. Warstwa słomy, kory lub zrębków ogranicza parowanie wody i hamuje wzrost chwastów. Dzięki temu pomidory mają stabilniejsze warunki wzrostu, a korzenie są chronione przed nagłymi zmianami temperatury. W rezultacie krzaki rozwijają się spokojniej, a w środku lata obsypują się dorodnymi owocami. Gdzie najczęściej sadzisz pomidory? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

2 godzin temu







