TO SIĘ CZYTA: Niedźwiedzie w Bieszczadach będą „śledzone”. Dwie samice z Wołkowyi relokowane

3 miesięcy temu
7 osobników (4 samce i 3 samice) zostało wyposażonych w obroże telemetryczne, umożliwiające dokładne śledzenie ich aktywności. Jeden młodociany niedźwiedź otrzymał tylko chip, ponieważ jego wymiary uniemożliwiały założenie obroży. (Fot. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska)


Od 21 do 27 maja odłowionych zostało 8 niedźwiedzi z terenu gmin Solina i Baligród. 7 osobników (4 samce i 3 samice) zostało wyposażonych w obroże telemetryczne, umożliwiające dokładne śledzenie ich aktywności. Jeden młodociany niedźwiedź otrzymał tylko chip, ponieważ jego wymiary uniemożliwiały założenie obroży.


W CYKLU „TO SIĘ CZYTA” PREZENTUJEMY NAJCHĘTNIEJ CZYTANE ARTYKUŁY MINIONEGO TYGODNIA

Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska informuje, iż podczas akcji udało się odłowić dwie młodociane samice z Wołkowyi, które powodowały konflikty na terenach zamieszkałych. Zostały one relokowane do odległych kompleksów leśnych

Ulokowaliśmy również pułapki w okolicach miejscowości Płonna, niestety nie udało się tam odłowić żadnego niedźwiedzia. Przy naszych działaniach mogliśmy liczyć na pomoc ekspertów z Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz wsparcie pracowników Lasów Państwowych – informuje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

Fot. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska
Atak niedźwiedzia w Płonnej koło Sanoka. Nie żyje 58-letnia kobieta. Jest apel do mieszkańców

Odłów i obrożowania niedźwiedzi są częścią szeroko zakrojonych działań realizowanych w ramach uruchomionego projektu Ochrona niedźwiedzia brunatnego poprzez minimalizowanie sytuacji konfliktowych z jego udziałem na terenie województwa podkarpackiego i małopolskiego

Przeprowadzone czynności mają na celu ochronę zarówno dzikiej przyrody, jak i bezpieczeństwo mieszkańców regionu oraz turystów.

Fot. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska

– Przed nami trudne wyzwania i kolejne działania – płoszenie pojawiających się w pobliżu zabudowy osobników. Liczymy na podpis prezydenta pod ustawą umożliwiają użycie broni gładkolufowej i amunicji gumowej – dodaje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.

W połowie maja Sejm uchwalił nowelizację ułatwiającą reagowanie na niebezpiecznych drapieżników. Przygotowane przez Polskę 2050 przepisy pozwalają myśliwym – za zgodą Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska – na odstraszanie niedźwiedzi i żubrów bronią gładkolufową z gumową amunicją. Tego typu pociski zadają ból, ale nie są śmiercionośne. Ustawa przewiduje też brak odpowiedzialności karnej, jeżeli podczas płoszenia zwierzę zostanie przypadkowo ranne lub zabite, o ile działano w stanie wyższej konieczności, np. broniąc ludzi. Zmiana przepisów to reakcja na fakt, iż dotychczasowe środki – w tym słabsza broń gazowa – przestały skutecznie odstraszać drapieżniki podchodzące pod zabudowania.

Fot. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska
Idź do oryginalnego materiału