
No więc tak, pojechałem dziś o świcie do Gdyni Babie Doły - "Torpedownia". Rybitwy czubate są, choćby sporo. Dorosłe i młodziaki, latają, siadają na palach, karmią potomstwo, kłócą się ze śmieszkami o miejsca na słupkach. Słowem jest co oglądać, ale warunki do zdjęć fatalne.
Niestety o tej porze dnia jest pod światło, do tego ostre. Temperatura w tej chwili gwałtownie rośnie i jeszcze dokłada się falowanie powietrza. Jednak spróbuję gwałtownie tam powróci, choć wieczorem gdy słońce będzie za plecami. Zależy mi na wczesnych szatach młodocianych, a teraz jest okazja - jedna na zdjęciu.









