Kilku nastolatków bez żadnej przyczyny zaczęło rzucać kamieniami w bezbronnego mężczyznę koczującego pod jednym z tyskich wiaduktów. Nie wiadomo, jak skończyłby się ten zwyrodniały atak, gdyby przypadkowy świadek nie zaalarmował Straży Miejskiej w Tychach.
Mosty i wiadukty od dawna służą jako schronienie dla bezdomnych osób. Takim miejscem jest również wiadukt drogowy w ciągu Al. Bielskiej, pod którym znajduje się stacja kolejowa Tychy Aleja Bielska. Z peronu tej stacji dojrzeć można koczowisko. Znajduje się za ogrodzeniem peronu, za filarami, w górnej części utwardzonej skarpy, a także w betonowej niszy bezpośrednio pod stropem. Widać tu materace przyniesione z okolicznych śmietników, pudła, jest choćby krzesło.
Młodszy inspektor Marcin Paździorek, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Tychach, poinformował nas, iż w miejscu tym od ok. 3 lat koczuje 64-letni mężczyzna.
– Nie jest uciążliwy, zachowuje się spokojnie, unika konfliktów, stroni od alkoholu – mówi M. Paździorek. – Interweniowaliśmy tu kilka razy, szczególnie w okresie jesienno-zimowym. Powiedział nam, iż miejsce to traktuje jako swój dom.
W ciągu dnia bezdomny przebywa z reguły poza koczowiskiem. Przychodzi tu na noc, na nocleg.
Czwartkowy wieczór 2 kwietnia zaczął się źle. Ok. godz. 20.00 dyżurny Straży Miejskiej przyjął prośbę o pomoc. Telefonował świadek zdarzenia.
– Mówił, iż na stacji Tychy Aleja Bielska czterech nastolatków rzuca kamieniami w bezdomnego mężczyznę – dodaje mł. insp. Paździorek. – Gdy nasz patrol przyjechał pod wskazany adres, napastników już nie było.
Po rozmowie z bezdomnym interweniujący strażnicy ustalili, iż atak nastąpił, gdy 64-latek już leżał i przygotowywał się do snu. Na szczęście rzucone w jego kierunku kamienie nie wyrządziły mu krzywdy, a napastnicy niedługo potem uciekli.
– Dowiedzieliśmy się, iż był to już kolejny akt takiej agresji wymierzony w tego bezdomnego – mówi mł. insp. Paździorek. – Mężczyzna nie chciał interwencji karetki pogotowia, ale z obawy przed kolejnym atakiem, poprosił nas, abyśmy przewieźli go na tę noc do miejskiej noclegowni. Strażnicy miejscy spełnili tę prośbę.
(pp)

15 godzin temu





